niedziela, 24 stycznia 2010

miałam nie gotować...

Tak właśnie miało być. No bo po co? To po pierwsze, a po drugie, należy się raz na jakiś (zazwyczaj długi bardzo) czas dzień "nicnierobienia". No ale natura jednak silniejasza i trzeba było wyjść spod ciepłej kołdry i coś sobie upichcić ;) Danie szybkie, smaczne i pożywne, i z czosnkiem. czego chcieć więcej? Słodyczy? A, słodyczy... no to był i kawałek czekolady... gorzkiej czekolady... dobrej 70% :-)

Przepis:

  • pół filetu z kurczaka
  • garść suszonej włoszczyzny
  • sól
  • mała cukinia
  • 12 pieczarek
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 20 g fety

W garnku zagotować wodę z suszoną włoszczyzną i odrobiną soli, na wrzątek włożyć cały filet i wyłączyć pod garnkiem palnik. Na rozgrzaną na petelni łyżkę oliwy wrzucić pokrojone w plastry pieczarki, cukinię i czosnek, podsmażyć, a później udusić do miękkości. Do w ten sposób powstałego sosu warzywnego dołożyć rozdrobnioną fetę. Ser zagęści sos, a jednocześnie go dobrawi. W czasie przygotowywania sosu filet z kurczaka zrobił się akuratny, czyli mięciutki i soczysty. Wyjąć go z garnka, poplastrować, obłożyć sosem i podać. Można z pomidorami :)

Znów tłuszczowo, znów pierwszofazowo i znów zgodnie z MM ;) Polecam.

5 komentarzy:

szarlotek pisze...

Mnie też dzisiaj nie chciało się wychodzić spod kołdry, ale obiad jest obiad i trzeba było udusić trochę mięsa w %, aby było i smacznie i rozgrzewająco :D Twoje danko mi się podoba, bo zadowoli i tych co bardziej za mięskiem i tych warzywnych :)

grazyna pisze...

A ja dziś gotowałam obiad w ...piżamie, bo sobie zrobiłam dzień piżamowca. Jak zjedli, to wróciłam do łóżka , z laptopem na kolanach.
Gdy ja jestem sama, to robię zupę z torebki... wyrazy podziwu :)))

majana pisze...

Podoba mi się Twój obiadek pachnacy czosnkiem:)

No ja zdecydowanie pod kołdrą nie leżałam, rano sniadanko, potem na basen z synkiem, spacer nad mroźnym morzem... cudnie było:) A teraz pichcę zrazy na jutro :)
Pozdrawiam!:)

Mafilka pisze...

Grażynko, to danie robi się mniej wiecej tak samo długo jak zupę z torebki ;P

Majanko, bo ja dziś bezrodzinna jestem i tak już od tygodnia. Co, nie powiem, podoba mi się :)

Szarlotku, fakt, obiad jest obiad, tym bardziej w niedzielę ;p

Cynamon pisze...

Mmm, uwielbiam takie paćki, szczególnie jak mają czosnek i fetę w sobie. :)

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin