niedziela, 28 lutego 2010

ciastka żołnierzy czyli ANZAC biscuits

Przepis zaczerpniety z bloga Doroty. Bo odchudzanie odchudzaniem, ale rodzina żąda czegoś do kawki. Na początku staram sie więc odszukać jakieś "zdrowe" słodkie i tak powstają ciastka z płatkami. Później jednak się rozpędzam i powstają już całkiem niezdrowe czyli zupełnie normalne ciastka. O tych normalnych będzie od nastepnego wpisu...

Teraz jednak anzaki... W przepisie zmieniłam tylko rodzaj płatków, zamiast owsianych użyłam jęczmiennych. Żałuję, że nie zamieniłam jeszcze sody na zwykły proszek... Soda jest w tych, dosyć smacznych ciachach, okrutnie wyczuwalna, niestety :(

Przepis:

  • 85 g płatków jęczmiennych
  • 85 g wiórków kokosowych
  • 100 g maki 
  • 70 g cukru pudru (a, dałam 40 g i i tak były slodkie)
  • 100 g rozpuszczonego masła
  • 1 łyżka miodu płynnego z kwiatu pomarańczy
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

Do miski wsypać wszystkie składniki sypkie z wyjątkiem sody. Tę rozpuścić w 2 łyżkach wrzątku. W rondelku rozpuścić masło, dodac miód i sodę, wymieszać ale nie gotować, wlać do miski z sypkimi i zagnieść ciasto. Formować kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko spłaszczyć i piec w 180 stopniach C. 8-10 minut. Uwaga! Szybko ciemnieją, lepiej darować sobie termoobieg tym razem. Studzic chwilkę na blaszce, następnie na kratce. 

Piekłam w czwartek, dziś są jeszcze dobre. I tylko ta soda...

piątek, 26 lutego 2010

'suflet' z kurczaka miał być... Dukan

Miał być... ale w starczym wieku jednak skleroza człeka męczy ;) Zapomniałam o białkach!!! Przez Oczka oczy-wiście... bo jej białek naobiecywałam na maszkarony i beztrosko wybiłam te z sufletu do słoja z innymi... ;)

W każdym razie "omałaocoSUFLET" udał się nad podziw i stanowił kolację dla całej mojej rodziny. 

Przepis:

  • filet z kurczaka
  • 2 jaja (bialka ubić)
  • filiżanka gorącego mleka odtłuszczonego
  • koperek, szczyppiorek lub inne zielone
  • sół i pieprz
  • otręby (można ale nie trzeba)

Mięso rozdrobnić i wymieszać z zieleniną. Gorącym mlekiem zalać zółtka, rozmieszać i połączyc z masą mięsną, dosmaczyć, ew. dodać otręby i wymieszać. Ubić białka na sztywno i delikatnie połączyć z masą mięsno-jajeczną. Przełożyc do odpowiednich naczyń i piec w kąpieli wodnej, w 180 stopniach C. solidną godzinę. Podawać na ciepło w towarzystwie na przykład kiszonej kapusty lub korniszonów. Polecam!

Udekorowałam kapką koncentratu pomidorowego i kaparami, a kapustę miałam gotowaną, taką z pod indyczej golonki ;)

czwartek, 25 lutego 2010

kanapki z łososiem. Dukan

Ponad wszystko lubię świeży, najlepiej jeszcze ciepły chleb... Najbardziej z samym masłem... Ale nie teraz. Jeszcze tylko 142 dni ;) Na razie zadawalam się też smacznymi kanapkami wg pana Dukana. A ponieważ robi się je błyskawicznie, więc przynajmniej mam ciepłe kanapki na śniadanie ;)

Przepis:

  • 1 jajko
  • 1-2 łyżki twarożku homogenizowanego odtłuszczonego
  • 3 łyżki otrębów (2 owsianych, 1 pszennych na przykład)

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą. Powstałą masę klaść porcjami (1 łyżka) na rozgrzaną, suchą patelnie teflonową i smażyć przez chwilę z każdej strony.

Tym razem miałam kanapki z pysznym łososiem, wędzonym na ciepło. Ale jadam te placuszki także z pastą twarogową, albo jako dodatek do sałatki z kurczaka i kapusty pekińskiej.

&&&&&


A za oknem szaro, buro i ponuro... Mgła jakaś gęsta wisi nad miastem, na ulicach brudne, wręcz czarne chałdy śniegu, a w mojej sypialni wiosna!!! Zaczynają kwitnąć narcyzy! I co z tego, że te doniczkowe? Ważne, że już są :D

środa, 24 lutego 2010

budyń z ciasteczkiem. na deser. Dukan

Nie ma co sobie żałować ;) Odrobina słodyczy jeszcze nikomu nie zaszkodziła ;) Więc na deser będzie budyń cytrynowy z waniliowym ciastkiem, a nawet kilkoma :P

Przepis:

budyń

  • szklanka odtłuszczonego mleka
  • 1 łyżka skrobi kukurydzianej
  • 3 pastylki słodzika
  • pół olejku cytrynowego
  • żółtko (niekoniecznie)

Zagotować 2/3 szklanki mleka, w pozostałym rozmieszać słodzik, skrobię, żółtko i wanilię. Wlać do gotującego  się mleka i chwilkę pogotować, uważając by żółtko się nie ugotowało na twardo ;))

&&&&&

ciastka

  • 2 jaja (białka ubite na sztywno)
  • 3 łyżki otrębów orkiszowych
  • 2 łyżki słodziku
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego

Żółtka utrzeć ze słodzikiem, dodać otręby, wanilię i delikatnie wmieszać pianę z białek. Wyłożyć na papier do pieczenia i piec 20 minut w 160 stopniach C. z termoobiegiem. Studzić na kratce, a pokroić jeszcze ciepłe.

&&&&&

Pozwoliłam sobie na takie pyszności, bo zakończyłam fazę uderzeniową z dosyć dobrym wynikiem. 3,1 kg na wadze jest mniej po sześciu dniach czystobiałkowych :P

wtorek, 23 lutego 2010

delikatna pasta z tuńczyka i twarożku. Dukan.

Mobilizuję się dalej. By moje posiłki proteinowe wyglądały 'wyjściowo' ;) W sumie, to całkiem miło jest zjeść coś, co ładnie wygląda i dobrze smakuje, nawet jeśli stanowi część tak zwanej diety... Przyjmijmy jednak, że to żadna dieta, w każdym razie nie w pejoratywnym tego słowa znaczeniu! Nie boli. Smakuje. Są efekty. Źle? Ależ skąd! 

Dziś przedstawiam moją kolację, pyszna, delikatna pasta twarogowo-tuńczykowa.

Przepis:

  • puszka tuńczyka w sosie własnym, odsączonego
  • chudy twarożek president
  • kilka marynowanych patisonów, drobno pokrojonych
  • szczypiorek
  • sól i pieprz

Wszystkie składniki wymieszac ze sobą, doprawić do smaku i dać jakieś 2 godziny posiedzieć w lodówce, dla przegryzienia się smaków.

A potem już tylko jeść. Solo. Albo z otrębowymi placuszkami, o których później :)

poniedziałek, 22 lutego 2010

babeczka twarogowa. Dukan.

Pewna Ewa postanowiła żyć ze smakiem ;) Podglądam ją i podziwiam..., bo mi, gdy dietuję nie chce się tak pięknie jeść :( Budzi się we mnie instynkt człowieka pierwotnego, powodując zjadanie np. twarogu prosto z opakowania ;) Uświadomiłam sobie jednak, że przecież przez najbliższe pół roku tak nie wypada i postanowiłam przytłumić swoje pierwotne instynkty.

I tak powstała pełna białka, smaczna (!) twarogowa babeczka :), w dodatku robiona 'na oko' .

Przepis:

  • kostka chudego twarogu
  • 1 jajko (białko ubite)
  • słodzik (choc lepiej oprószyć słodzikiem już po upieczeniu)
  • otręby orkiszowe (ile potrzeba do uzyskania odpowiedniej konsystencji)
  • dowolny aromat
  • ew. cynamon

Twaróg rozgniatamy widelcem razem z żółtkiem i słodzikiem, dosypujemy otręby, ciasto ma być dosyć gęste, delikatnie mieszamy z ubitym białkiem. Masę przekładamy do muffinkowych foremek i pieczemy 20 minut w 200 stopniach C. 

Podajemy na ciepło albo na zimno, jak wyjdzie za słodkie to ze szklanka chudego kefiru ;)

niedziela, 21 lutego 2010

razowe ciasteczka w czekoladzie takie na Weekend Czekoladowy


W moim domu wszyscy postanowili dietować lub robić formę;)... Jak nie z własnej nieprzymuszonej (ja) to z własnej przymuszonej;) (mąż przez trenera; córka przeze mnie) woli ;) Ale jak tu obejść Czekoladowy Weekend??? Nie da się, nijak się nie da! Jest to moja ukochana blogowa akcja :*

                                     

Więc żeby pokusa była mała, a jakość kalorii uciszała wyrzuty sumienia, powstały razowe ciacha. Przepis na nie wyszperałam już jakiś czas temu u Doroty i na jego podstawie dziś rano upiekłam ciasteczka do poobiedniej kawy :)

Są smaczne, faktycznie razowe i takie trochę "wiórowate", jeśli wiecie o co mi chodzi...:P

Przepis:

  • 90 g miękkiego masła
  • 60 g ciemnego cukru muscovado
  • 1 jajo
  • 20 g otrębów orkiszowych
  • 25 g wiórków kokosowych
  • garść suszonych wiśni
  • 120 g mąki pszennej razowej
  • 75 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • tabliczka gorzkiej czekolady rozpuszczonej w mikrofali, do maczania ciasteczek

Wszystko włożyłam w mikser, zmiksowałam na grudkowate ciasto, z którego utoczyłam kuleczki wielkości orzecha włoskiego i ulożyłam na blasze z papierem do pieczenia. Kuleczki przycisnęłam widelcem i piekłam w 175 stopniach C. ok 15 minut. Gdy wystygły maczałam jeden koniec w czekoladzie i odkładałam na kratkę. 

Proste, szybkie, smaczne nawet i wyrzuty niewielkie ;)

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin