Przepis zaczerpniety z bloga Doroty. Bo odchudzanie odchudzaniem, ale rodzina żąda czegoś do kawki. Na początku staram sie więc odszukać jakieś "zdrowe" słodkie i tak powstają ciastka z płatkami. Później jednak się rozpędzam i powstają już całkiem niezdrowe czyli zupełnie normalne ciastka. O tych normalnych będzie od nastepnego wpisu...Teraz jednak anzaki... W przepisie zmieniłam tylko rodzaj płatków, zamiast owsianych użyłam jęczmiennych. Żałuję, że nie zamieniłam jeszcze sody na zwykły proszek... Soda jest w tych, dosyć smacznych ciachach, okrutnie wyczuwalna, niestety :(
Przepis:
- 85 g płatków jęczmiennych
- 85 g wiórków kokosowych
- 100 g maki
- 70 g cukru pudru (a, dałam 40 g i i tak były slodkie)
- 100 g rozpuszczonego masła
- 1 łyżka miodu płynnego z kwiatu pomarańczy
- 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
Do miski wsypać wszystkie składniki sypkie z wyjątkiem sody. Tę rozpuścić w 2 łyżkach wrzątku. W rondelku rozpuścić masło, dodac miód i sodę, wymieszać ale nie gotować, wlać do miski z sypkimi i zagnieść ciasto. Formować kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko spłaszczyć i piec w 180 stopniach C. 8-10 minut. Uwaga! Szybko ciemnieją, lepiej darować sobie termoobieg tym razem. Studzic chwilkę na blaszce, następnie na kratce.

Piekłam w czwartek, dziś są jeszcze dobre. I tylko ta soda...























