wtorek, 23 lutego 2010

delikatna pasta z tuńczyka i twarożku. Dukan.

Mobilizuję się dalej. By moje posiłki proteinowe wyglądały 'wyjściowo' ;) W sumie, to całkiem miło jest zjeść coś, co ładnie wygląda i dobrze smakuje, nawet jeśli stanowi część tak zwanej diety... Przyjmijmy jednak, że to żadna dieta, w każdym razie nie w pejoratywnym tego słowa znaczeniu! Nie boli. Smakuje. Są efekty. Źle? Ależ skąd! 

Dziś przedstawiam moją kolację, pyszna, delikatna pasta twarogowo-tuńczykowa.

Przepis:

  • puszka tuńczyka w sosie własnym, odsączonego
  • chudy twarożek president
  • kilka marynowanych patisonów, drobno pokrojonych
  • szczypiorek
  • sól i pieprz

Wszystkie składniki wymieszac ze sobą, doprawić do smaku i dać jakieś 2 godziny posiedzieć w lodówce, dla przegryzienia się smaków.

A potem już tylko jeść. Solo. Albo z otrębowymi placuszkami, o których później :)

6 komentarzy:

grazyna pisze...

Ta dieta bardzo mi się podoba ! Twarożek z rybką to mój ulubiony :)

majana pisze...

Fajny taki twarożek, nie powiem:))
Pozdrawiam!

nobleva pisze...

Też dzisiaj jadłam ale z korniszonym. Pozdrawiam :)

aga-aa pisze...

no laska gratuluję efektów :) :*

zemfiroczka pisze...

Pasta niezła, ale dawaj te placuchy! :)

Karolina pisze...

U mnie dzis podobna pasta tunczykowa na kolacje. :)

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin