czwartek, 13 maja 2010

WP #73 i co z tego wynikło ;)

Ucieszyłam się wczoraj, gdy na blogu Kasi zobaczyłam zaproszenie do kolejnego wydania Weekendowej Piekarni. Wcale nie z powodu wielkiej miłości do instytucji ;) ale z tego, że Gospodyni zrobiła za mnie część pracy :) Otóż KasiaC wybrała przepis na szybki chleb na zakwasie, a wszak wiadomym jest, że jak na zakwasie to wcale nie musi być szybko... A mi na szybkości i smaku zależało, bo w chlebku pustka była. Szybciutko przepisałam więc recepturę na karteczkę i z ochotą zabrałam się do pracy. Nie grało już mi na samym początku coś... Zapoznając się z przepisem u Mirrabelki obejrzałam jednocześnie zdjęcia i doszłam do wniosku, że to niemożliwe, żeby chleb na mąkach z pełnego przemiału tak wyglądał. Inteligentnie więc podmieniłam mąkę żytnią razową 2000 na żytnią sitkową 1400 :D I wyszedł  mi.... no właśnie... co mi wyszło??? Nazwałam to błyskawiczny pumpernikiel z prażonym słonecznikiem.

A oto on i receptura jaką zobaczyłam;)

  • 300 g mąki żytniej sitkowej
  • 70 g mąki pszennej z pełnego przemiału
  • 200 g letniej wody
  • 150 g zakwasu 
  • 100 g uprażonych nasion słonecznika
  • opcjonalnie 1/2 łyżeczki drożdży
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka oliwy
  • 1 łyżeczka soli

Mąki zalałam wodą i zagniotłam oporne ciasto. Odstawiłam na 20 minut, prażąc w tym czasie słonecznik na suchej patelni. Dodałam do ciasta zakwas, oliwę, miód i drożdże i szybko zagniotłam, dolewając jeszcze wody, bo coś ciężko szło... Odstawiłam na chwilę, po czym dosypałam słonecznik i sól i znów używając sporej siły zagniotłam całość. Uformowałam kulę i zostwiłam w naoliwionej misce na godzinę. Potem uformowałam wałek i ułożyłam go w tortownicy z kominkiem. Podrósł nawet trochę. I wtedy do mnie dotarło... Jeszcze raz do komputera... Eureka!!! Totalnie pokręciłam mąki!!! Mój chleb miał konsystencję całkiem niezłego pumpernikla ;) Po 4 godzinach wylądował przykryty folią aluminiową w 180 stopniach C. na 60 minut.

I powiem Wam, że jest smaczny :)

Dziś za to zrobiłam już ten prawidłowy :)

Przepis - tylko trochę zmieniłam:

  • 300 g mąki pszennej chlebowej
  • 30 g mąki żytniej 2000
  • 70 g mąki orkiszowej 2000
  • 200 g letniej wody
  • 150 g zakwasu żytniego razowego 100%
  • 1 łyżka miodu z kwiatu pomarańczy
  • 1 łyżka dziewiczej oliwy
  • 1 łyżeczka soli
  • można drożdże, ale pominęłam tym razem

Mąki wymieszałam, zalałam wodą i zagniotłam plastyczne ciasto. Odstawiłam na 20 minut i uprażyłam słonecznik. Dodałam do ciasta zakwas, miód i oliwę i znów zagniotłam. Odstawiłam na 10 minut, po czym dosypałam słonecznik i sól. Ładnie zagniotłam elastyczne i lepkie (zakwas i miód) ciasto i odstawiłam w naoliwionej misce na godzinę. Podrosło ładnie, jak na cisto tylko na zakwasie (był aktywny, dokarmiony kilka godzin wcześniej). Zagniotłam i uformowałam w kulę, po czym zrobiłam po środku dziurę pięścią (nie łokciem), w środek włożyłam omączoną ściereczkę. Sugerując się czasem wyrastania Mirrabelkowego chleba (3,5 godzin) pomyślałam, że mojemu minimu tyle będzie potrzeba i zapomniałam o nim na tyleż czasu właśnie. I to był błąd! Ciut przerósł i na boki się rozlazł;) 

Niemniej smaczny, dobrze wypieczony, bardzo słonecznikowy i stanowczo do powtórzenia!

11 komentarzy:

asieja pisze...

a lepszy ten prawidłowy czy ten z podmianami?
co tam! na oba mam ochotę!

amarantka pisze...

Chleby z najnowszej WP jeszcze przede mną, ale czuję się skuszona - skoro stanowczo do powtórzenia :)

atina pisze...

Wygląda pysznie!

My pisze...

z tymi nasionami musi być wyśmienity... :)

Mafilka pisze...

Wiesz co Asiu, oba dobre, ale każdy inaczej :)

majana pisze...

Na pewno pyszne obydwa!:))
Wygląda smakowicie Mafilko!:)
Pozdrawiam:)

kasiac pisze...

Oba chlebki wyglądają pysznie! Ale szybka jesteś:)
Pozdrawiam!

grazyna pisze...

Fajnie sobie poradziłaś z tą podmianą mąki. Ja bym tu była bezradna, podziwiam.
Oba chlebki wyglądają tak, że tylko je schrupać :)

aga-aa pisze...

to Ci powiem, że Ci zazdroszczę, bo ja mam ostatnio awersję ogromną do zagniatania ciasta ;)

viridianka pisze...

a mi się oba podobują, bo ja nawet cięższy chleb zjem jeśli wiem że upieczony po domowemu (:

kass pisze...

Mafilko chlebek nastepny u Ciebie, widze że wracasz do nas !
Zapraszam do mnie , zaprosiłam Cie do zabawy w '10'...

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin