niedziela, 23 maja 2010

maślana brioszka czekoladowa WP#74


Przepis znaleziony u Asi z Kwesii Smaku, bloga kipiącego wręcz fantastycznymi przepisami, na który osoba odchudzajaca się (czyli ja!)stanowczo zaglądać nie powinna ;) 

Jednocześnie propozycja, Viridianki, do kolejnego wydania Weekendowej Piekarni.

Moja wersja trochę inna, bardziej czekoladowa i z kremem truskawkowym podkręconym żubrówką ;) 

Przepis:

  • 2 łyżeczki suchych drożdży instant
  • 2 łyżki ciepłej wody
  • 500 g mąki
  • 50 g cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli (ja dałam 1 łyżeczkę)
  • 5 jajek
  • 350 g niesolonego masła, bardzo miękkiego (ja swoje zmiększam pozostawiając przez noc w temp. pokojowej, dobrej jakości masło nie jest jednak na tyle miękkie nawet po tym czasie, więc warto potem przez 10-20sek ocieplić je w mikrofali - ale nie rozpuszczać!)
  • 2 łyżki dobrego kakao

W kolejności jaja, sypkie, masło, drożdże umieściłam w maszynie, która wyrobiła piękne ciasto. Ciasto jest tak bardzo maślane, ze po wyjęciu z maszyny po godzinnym wyrastaniu wręcz ocieka masłem. Wystarczy zagnieść raz jeszcze tym razem ręcznie, umieścić w misce, przykryć i włożyć na noc do lodówki.

  • 250 g mrożonych truskawek zasypać
  • 3 łyżkami cukru i podlać
  • 2 łyżkami żubrówki

podgrzewać aż truskawki będą bardzo, bardzo miękkie.

  • 2 łyżeczki kartoflanki rozmieszać
  • z 2 łyżkami kremówki

i połączyć z masą truskawkową.

Następnego dnia ciasto po wyjęciu z lodówki rozwałkować w prostokąt i wysmarować masą truskawkową, podsypałam trochę groszków z białej czekolady. Odpowiednio złożyć i pokroić, lub zrobic formę jaka komu pasuje. Piec 20 minut w 190 stopniach C.

Maślane, mocno czekoladowe truskawki... Kto ich nie lubi? ;) 

14 komentarzy:

kasiaaaa24 pisze...

Przepysznie wygląda :)

spencer pisze...

Ale piękne Ci wyszły te brioszki.. Świetny pomysł miałaś z tym kakao w cieście.. Następnym razem spróbuję i taką wersję!! Śliczne..

asieja pisze...

truskawkowo czekoladowe szaleństwo! dieta nie ma szans!

Mafilka pisze...

Asiu, ma. Się trzymam bowiem, spróbowałam tylko jeden "gryz" ;)

cukrowa wróżka pisze...

jej, czekolada, truskawki .. *.*

majana pisze...

O raju! Są przecudne Mafilko! I jak sie tu odchudzać?;))

grazyna pisze...

No, zrobiłaś extra wersję ! I jeszcze żubrówka...

Aleksandra pisze...

No boskie! Kochana blogowiczko, ja też nie powinnam zaglądać na blogi, bo z mojej wiecznie zaczynającej się diety nici! Szukałam właśnie przepisu na brioszkę. Twój jest normalnie czadowy!

Olciaky pisze...

;d
Pyszna musiała być.

viridianka pisze...

pisząc zaproszenie do WP miałam dużą nadzieję na Wasze modyfikacje, dlatego podałami ich tak wiele... ale nie pomyslałam o kakao, a to takie proste! śliczne!
super że ze mną piekłaś Mafi, ogromnie mi miło i bardzo dziękuję (:

majka pisze...

Czekolada i truskawki...to musi byc przepyszne! Piekne sa te brioszki. Zjadlabym jedna, oj zjadla... :))

margot pisze...

brioszki murzynki ? Świetne!

Karolina pisze...

Ja bardzo lubie i poprosze jedna.;) Wczoraj dorwalam pierwsze brytyjskie truskawki, jak dota byly tylko napompowane hiszpanskie. Mam cicha nadzieje, ze to juz poczatek sezonu! ;) Pozdrowienia sle!

kulinarne fajerwerki pisze...

Czekolada i truskawki gwarantują niebo w gębie! Palce lizać ;)

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin