To mięso przygotowywałam na stół wielkanocny po raz pierwszy. W oryginalnym przepisie występuje boczek, ale znając preferencje mojej rodziny wolałam od boczku odstąpić i zastąpić go karkówką, która swoje zadanie spełniła doskonale :) Propozycja ta miała 'obsłużyć' co najmniej dwie kulinarna, blogowe akcje, ale nie wyszło... I choć nie jestem do końca przekonana o słuszności decyzji, do dodaję moje mięsko do micowej akcji śniadań majowych...
Choć gwoździem śniadań majowych w moim domu będzie coś zupełnie innego... ;)Przepis:
- ok. 1 kg świeżej karkówki
- 6-7 roztartych z 1 łyżeczką soli ząbków czosnku
- po 1/2 łyżeczki suszonej miety, szałwi, cząbru, bazylii i majeranku
- łyżka oliwy
- łyżka żubrówki lub białego wina
- 1/2 szklanki bulionu
- 1/4 łyżeczki pieprzu
Utraty czosnek połączyć z ziołami, oliwa i alkoholem. Umyte i osuszone mięso rozkroić tak, by można było je później łatwo zwinąć w roladę, rozłożyć i natrzeć pastą ziołową. Ciasno zrolować, obwiązać sznurkiem i zawinąć w folię do pieczenia. Wstawić na noc do lodówki. Następnego dnia umieścić w nagrzanym do 180 stopni C. piekarniku i piec ok 90 minut, lub dłużej i w niższej temperaturze, jak kto woli :) Pod koniec pieczenia można odwinąć folię i mięso nieco przyrumienić.

Podawać na gorąco z ostrymi sosami lub na zimno z chrzanem, do kanapek.







Gotowe szaszłyki polać oliwą z oliwek, obsypać solą i pieprzem oraz posiekaną bazylią. Schłodzić ok. 1 godziny - sos się zrobi aromatyczny - i zjadać, zjadać, zjadać....









"Wprawdzie krab w czystej postaci ma wiekszą moc, ale za to ukochana osoba krócej gotując będzie miała wiecej czasu na miłość ;)"

Dlaczego majonez kielecki akurat? Ano daltego, że spośród wielu majonezów na rynku jest chyba jedynym, którego skład jest zgodny z dietą MM. Akurat w przypadku tej sałatki nie ma to wiekszego znaczenia, bo ona sama zgodna z dietą MM nie jest. Natomiast użycie tego konkretnego majonezu powoduje, że do sałatki nie są już potrzebne żadne przyprawy :-)


Sos truskawkowy:
I jest to moja propozycja do zabawy w naleśniki ;)

Kolejna propozycja śniadaniowa z mojej strony to najprostsza wersja najsmaczniejszego wiosennego śniadania na słodko, a mianowicie twaróg z truskawkami. Pojawiły się już truskawki, co prawda jeszcze nie te pachnące słońcem, ale już i tak całkiem znośne. Nie mogłam oprzeć się pokusie kupienia kilku (mimo odstraszającej ceny) do majowego śniadania.









No i chyba robi się je szybciej niż standardowe jajko na miękko...? 
I niech już się ta zima skończy, żebym i ja mogła skończyć z zimową kuchnią ;)





