Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 maja 2010

rolada czosnkowo-ziołowa

To mięso przygotowywałam na stół wielkanocny po raz pierwszy. W oryginalnym przepisie występuje boczek, ale znając preferencje mojej rodziny wolałam od boczku odstąpić i zastąpić go karkówką, która swoje zadanie spełniła doskonale :) Propozycja ta miała 'obsłużyć' co najmniej dwie kulinarna, blogowe akcje, ale nie wyszło... I choć nie jestem do końca przekonana o słuszności decyzji, do dodaję moje mięsko do micowej akcji śniadań majowych... Choć gwoździem śniadań majowych w moim domu będzie coś zupełnie innego... ;)

Przepis:

  • ok. 1 kg świeżej karkówki
  • 6-7 roztartych z  1 łyżeczką soli ząbków czosnku
  • po 1/2 łyżeczki suszonej miety, szałwi, cząbru, bazylii i majeranku
  • łyżka oliwy
  • łyżka żubrówki lub białego wina
  • 1/2 szklanki bulionu
  • 1/4 łyżeczki pieprzu

Utraty czosnek połączyć z ziołami, oliwa i alkoholem. Umyte i osuszone mięso rozkroić tak, by można było je później łatwo zwinąć w roladę, rozłożyć i natrzeć pastą ziołową. Ciasno zrolować, obwiązać sznurkiem i zawinąć w folię do pieczenia. Wstawić na noc do lodówki. Następnego dnia umieścić w nagrzanym do 180 stopni C. piekarniku i piec ok 90 minut, lub dłużej i w niższej temperaturze, jak kto woli :) Pod koniec pieczenia można odwinąć folię i mięso nieco przyrumienić.

Podawać na gorąco z ostrymi sosami lub na zimno  z chrzanem, do kanapek.

czwartek, 25 lutego 2010

kanapki z łososiem. Dukan

Ponad wszystko lubię świeży, najlepiej jeszcze ciepły chleb... Najbardziej z samym masłem... Ale nie teraz. Jeszcze tylko 142 dni ;) Na razie zadawalam się też smacznymi kanapkami wg pana Dukana. A ponieważ robi się je błyskawicznie, więc przynajmniej mam ciepłe kanapki na śniadanie ;)

Przepis:

  • 1 jajko
  • 1-2 łyżki twarożku homogenizowanego odtłuszczonego
  • 3 łyżki otrębów (2 owsianych, 1 pszennych na przykład)

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą. Powstałą masę klaść porcjami (1 łyżka) na rozgrzaną, suchą patelnie teflonową i smażyć przez chwilę z każdej strony.

Tym razem miałam kanapki z pysznym łososiem, wędzonym na ciepło. Ale jadam te placuszki także z pastą twarogową, albo jako dodatek do sałatki z kurczaka i kapusty pekińskiej.

&&&&&


A za oknem szaro, buro i ponuro... Mgła jakaś gęsta wisi nad miastem, na ulicach brudne, wręcz czarne chałdy śniegu, a w mojej sypialni wiosna!!! Zaczynają kwitnąć narcyzy! I co z tego, że te doniczkowe? Ważne, że już są :D

poniedziałek, 22 lutego 2010

babeczka twarogowa. Dukan.

Pewna Ewa postanowiła żyć ze smakiem ;) Podglądam ją i podziwiam..., bo mi, gdy dietuję nie chce się tak pięknie jeść :( Budzi się we mnie instynkt człowieka pierwotnego, powodując zjadanie np. twarogu prosto z opakowania ;) Uświadomiłam sobie jednak, że przecież przez najbliższe pół roku tak nie wypada i postanowiłam przytłumić swoje pierwotne instynkty.

I tak powstała pełna białka, smaczna (!) twarogowa babeczka :), w dodatku robiona 'na oko' .

Przepis:

  • kostka chudego twarogu
  • 1 jajko (białko ubite)
  • słodzik (choc lepiej oprószyć słodzikiem już po upieczeniu)
  • otręby orkiszowe (ile potrzeba do uzyskania odpowiedniej konsystencji)
  • dowolny aromat
  • ew. cynamon

Twaróg rozgniatamy widelcem razem z żółtkiem i słodzikiem, dosypujemy otręby, ciasto ma być dosyć gęste, delikatnie mieszamy z ubitym białkiem. Masę przekładamy do muffinkowych foremek i pieczemy 20 minut w 200 stopniach C. 

Podajemy na ciepło albo na zimno, jak wyjdzie za słodkie to ze szklanka chudego kefiru ;)

wtorek, 16 czerwca 2009

Pomidor. Mozarella. Bazylia. Oliwa.

czyli wszystko zdrowe, połączone idealnie i bardzo smakowite. Taką kolację lubię najbardziej. Do tego lampka wina i dobry chleb do maczania w pozostałej oliwie... Mniam :-)

Przepis:

  • małe kulki mozarelli
  • pomidory koktailowe
  • liście bazylii
  • szpadki do szaszłyków
  • sól morska
  • pieprz kolorowy
  • oliwa dobrej jakości

pomidorki przekroić na pół i nadziewać na szpadki na zmianę z kulkami mozarelli, przeplatając od czasu do czasu liściem bazylii. Gotowe szaszłyki polać oliwą z oliwek, obsypać solą i pieprzem oraz posiekaną bazylią. Schłodzić ok. 1 godziny - sos się zrobi aromatyczny - i zjadać, zjadać, zjadać....

środa, 3 czerwca 2009

kanapka z razowca

Prosto, smacznie i zdrowo czyli razowiec z wędzonym łososiem :-)

Taka kanapka, zrobiona z własnoręcznie wypieczonego razowca, obłożona kawałkiem wędzonego łososia to samo zdrowie. Bogactwo błonnika, kwasów Omega-3 i niezła porcja białka oraz sporo energii ;) to jest to, co lubię najbardziej na śniadanie.

Przepis na chleb razowy na zakwasie jest zaczerpnięty od Danusi, jej chleby razowe wychodzą mi zawsze pyszne :-)

  • 200g zakwasu aktywnego, dokarmionego dzień wcześniej
  • 200g mąki pszennej razowej typ 1850* 
  • 200g mąki żytniej razowej typ 2000*
  • 300g wody letniej + sól morska do smaku*

Mieszamy wszystkie składniki z gwiazdkami. Bierzemy 250g ciasta i dodajemy do niego 200g zakwasu. Mieszamy i zostawiamy na 3,5 godz.Pozostałe ciasto przykrywamy i również pozostawiamy na taki sam czas.

Po tym czasie wszystkie składniki mieszamy,dodajemy ewentualnie wodę / dodałam ok 40 g/, tłuszczem smarujemy keksówkę, posypujemy blaszkę mąką i przekładamy łyżką ciasto. Wyrównujemy, posypujemy ziarnami dyni, spryskujemy wodą, wkładamy do reklamówki, zawiązujemy górę reklamówki i czekamy aż urośnie co najmniej o 70 %.

Włączamy piekarnik, / termoobieg u mnie /, wkładamy ciasto z blaszką do zimnego piekarnika i podgrzewamy do 230 st. Potem zmniejszamy tem. do 200 i w sumie pieczemy 60 min. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy chlebek jeszcze 10 min.

Wyjmujemy chleb, okrywamy go lnianą ściereczką i najlepiej jemy na drugi dzień.

Kanapka:

  • wypieczony dzień wcześniej chleb pokrojony na kromki
  • kawałki wędzonego łososia
  • odrobina masła
  • koperek do dekoracji
  • Kromki chleba delikatnie posmarować masłem, obłożyć łososiem, udekorować koperkiem. Gotowe :-)


Smacznego! 

niedziela, 31 maja 2009

łososiowe gniazdka ;)


Kończą się majowe śniadania...  Tyle szumnych planów i pomysłów i ciągle ten brak czasu... Bo trzeba się jednak przyznać do tego, że w moim domu wspólne śniadania jada się bardzo rzadko :( W tygodniu jest to niewykonalne, a w weekendy też nie zawsze się udaje. Teraz, gdy sezon maratonów rowerowych MTB w pełni, na wspólene śniadanie nawet w niedzielę szans brak, niestety. Niemniej dziś się udało :-) No i na tę okoliczność były "łososiowe gniazdka".

Przepis:

  • jajka ugotowane na twardo
  • plastry wędzonego łososia podzielone na paski
  • majonez
  • rzodkiewki
  • kapary

Ugotowane jaja przekroić w poprzek na pół, owinąć dookoła każdej połówki pasek z łososia i spiąć wykałączką, żeby się trzymał. I gniazdko gotowe :-) Udekorować majonezem, plasterkami rzodkiewek i kaparami. Podawać na liściach sałaty i w towarzystwie domowego razowca z dynią.

Dodatek kaparów jak nic kwalifikuje te jajeczka do potrawy afrodyzjakowej ;)

sobota, 30 maja 2009

surimi z czerwonym akcentem ;)

"Wprawdzie krab w czystej postaci ma wiekszą moc, ale za to ukochana osoba krócej gotując będzie miała wiecej czasu na miłość ;)"

Pierwowzór tej sałatki można znaleźć u Gani. Kiedy ją zbaczyłam pierwszy raz, to sobie pomyślałam, że chyba jednak nie, ale... No właśnie, przecież poznawanie nowych smaków jest takie pociągające ;)) W końcu przyszedł czas na jej zrobienie. No i tu mały pech, wszystko w lodówce jest z wyjątkiem czerwonej cebuli. Trudno. Jedyne czerwone co w domu było, to suszona żurawina ;) Tak więc moja sałatka jest zupełnie na słodko, ale z czerwonym akcentem wg przepisu ;)

Przepis:

  • 125 g surimi
  • 3 łodygi selera naciowego
  • 1/2 puszki ananasa w kawałkach
  • garść suszonej żurawiny
  • 2 łyżeczki majonezu kieleckiego (!!!)

Paluszki krabowe pokroić w centymetrowej długości kawałki, podobnie seler naciowy. Ananasa odsączyć na sitku. Wszystkie składniki przełożyć do miski, dodać żurawinę i tyle majonezu, by tylko delikatnie składniki sałatki zespolić ze sobą. Schłodzić w lodówce. Gotowe :-)

Dlaczego majonez kielecki akurat? Ano daltego, że spośród wielu majonezów na rynku jest chyba jedynym, którego skład jest zgodny z dietą MM. Akurat w przypadku tej sałatki nie ma to wiekszego znaczenia, bo ona sama zgodna z dietą MM nie jest. Natomiast użycie tego konkretnego majonezu powoduje, że do sałatki nie są już potrzebne żadne przyprawy :-)

Sałatka jest bardzo smaczna, krucha i słodka. Robi się ją błyskawicznie i zjada z wielką przyjemnością.

czwartek, 28 maja 2009

makowe sakiewki z truskawkowym sosem :)


Bardzo mi się spodobał taki sposób podania naleśników jaki zobaczyłam w majowej "Kuchni". Faktycznie jest efektowny, ale i pracochłonny... Tak więc sakiewek zrobiłam trzy sztuki, a resztę naleśników zrolowałam najzwyczajniej w świecie. Na smak nijak to nie wpłynęło i rodzina paluszki po obiadku oblizywała ;)

Przepis:

Farsz:

  • 500 g  jogurtu greckiego
  • cukier waniliowy

Przygotować sitko wyścielone gazą (u mnie tetra), umieścić je nad jakimś pojemnikiem i wyłożyć na nie jogurt. Zakryć i odstawić do lodówki najlepiej na noc, a w każdym razie na czas, aż na sitku pozostanie kremowy serek, a serwatka spłynie sobie do pojemnika umieszczonego pod sitkiem. Tak powstały serek wymieszać z cukrem waniliowym i farsz gotowy :-)

Ciasto:

  • 1 szklanka mąki
  • 0,5 szklanki wody
  • 0,5 szklanki mleka
  • 3 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki stopionego masła
  • 1 czubata łyżka suchego maku
  • szczypta soli
  • paski skórki z cytryny
  • mięta do dekoracji

wszystkie składniki połączyć razem w cisto naleśnikowe, ma mieć konsystencję raczej rzadszą niż gęstą. Usmażyć naleśniki, najlepiej na suchej, teflonowej patelni. Na środku każdego umieścić trochę farszu i zebrać w sakiewkę. Obwiązać ją paseczkiem skórki z cytryny.

Sos truskawkowy:

  • truskawki

należy je po prostu zmiksować.

Sakiewki ustawić na talerzykach wcześniej polanych sosem truskawkowym, udekorować listkami mięty i całymi truskawkami, i po prostu zjadać :-)

I jest to moja propozycja do zabawy w naleśniki ;)

niedziela, 17 maja 2009

Twaróg z truskawkami


Kolejna propozycja śniadaniowa z mojej strony to najprostsza wersja najsmaczniejszego wiosennego śniadania na słodko, a mianowicie twaróg z truskawkami. Pojawiły się już truskawki, co prawda jeszcze nie te pachnące słońcem, ale już i tak całkiem znośne. Nie mogłam oprzeć się pokusie kupienia kilku (mimo odstraszającej ceny) do majowego śniadania.

  • chudy twaróg ok 100g
  • kilka truskawek
  • 2 łyżki jogurtu niskotłuszczowego np. jogobella light

I to wszystko :-) Można dodać świeżą miętę, ale moja jest jeszcze malutka i nie chciałam już jej skubać ;)

Można również podać do tego dania kawałek pszennego pieczywa, jednak ja od takich dobroci odstępuję ;)

Śniadanie podane w sposób zaprezentowany przeze mnie jest posiłkiem węglowodanowym zgodnym z I fazą MM.

sobota, 16 maja 2009

Jajka sadzone na kremówce

Bardzo się cieszę, że Micowe śniadanka potrwają do końca maja :-D Zdrowie już lepsze, więc można ciut więcej czasu poświecić na pitraszenie ;) Ale do rzeczy:

jest to najsmaczniejsza wersja sadzonych jaj jaką jadłam. Śmietankowo - koperkowy smak po prostu oczarowuje :-)

Jaja sadzone na kremówce:

  • 3/4 szklanki kremówki
  • 2 jaja
  • sól
  • pieprz
  • koperek

Na patelnię wlewamy kremówkę i chwilę gotujemy, żeby nieco odparowała. Wbijamy dwa jaja i smażymy aż białko się zetnie. Żółtko ma pozostać płynne. Solimy, pieprzymy i obsypujemy koperkiem. Podajemy do lekko stostowanego pieczywa i w towarzystwie soku pomidorowego.

Ja nie jadam do tego dania żadnego pieczywa, jest to wówczas posiłek tłuszczowy zgodny z I fazą MM.

piątek, 15 maja 2009

Pomidor z twarożkiem, nie odwrotnie ;)


Bardzo, bardzo chciałam wziąć udział w śniadaniowej akcji zorganizowanej przez Mico - mistrza jajek w koszulkach ;) No i wychodzi na to, że nie bardzo mi się to udało :( Żałuję...

Rzutem na taśmę jednak pokazuję moje ulubione śniadanie, które właściwie mogę jadać każdego dnia od wiosny do późnej jesieni, robiąc przerwę jedynie na czas, gdy pomidory nie są pomidorami ;)

Przyznaję jednak, że w maju ten zestaw smakuje najlepiej... :-)

Pomidor z twarożkiem:

  • 1 dorodny pomidor
  • 1 twarożek grani lub chudy twaróg ok 100 g
  • szczypiorek
  • sól
  • pieprz
  • opcjonalnie olej lniany

Pomidora pokroić w półplasterki i umieścić na talerzu, wyłożyć na niego twarożek lub pokruszyć twaróg i polać łyżką oleju lnianego, posolić i popieprzyć so smaku, obsypać pociętym szczypiorkiem.

Tyle. Uwielbiam. Jadam bez żadnych dodatków :-)

sobota, 28 marca 2009

Popełniłam jajko w koszulce... po prostu jajko ;)


Pierwszy raz w życiu się odważyłam na tę formę. Minuta kosmicznego stresu, ale efekt końcowy całkiem udany :-)

Chwalę się więc swoją zdrową kolacją. Zdrowa, lekka i w dodatku całkowicie MM I faza :-)

A ponieważ bardzo mi zasmakowało, skomplikowanym okazało się nie być aż tak, więc wchodzi niniejszym na stałe do repertuaru jajecznego w moim domu.

No i chyba robi się je szybciej niż standardowe jajko na miękko...? 

wtorek, 24 marca 2009

Chrupiące, razowe pancakes

i to wcale nie z powodu solidnego spieczenia ;)

Te pankejki chrupią, bo mają w sobie mak i ziarno słonecznika. Poza tym nie są słodkie, więc można je zjadać równie dobrze z dodatkiem pieczeni jak i konfitury. Ja wybrałam wersję z syropem klonowym i się nie zawiodłam.

Przepis:

  • 2 szklanki mąki pszennej razowej typ 1850
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/3 szklanki suchego maku 
  • 1/2 szklanki uprażonych ziaren słonecznika
  • 2 i 1/4 szklanki maślanki
  • 2 jajka
  • masło do smażenia

wszystkie składniki wymieszać. Na patelni rozgrzać masło, ale uważać żeby nie spalić! Kłaść porcje ciasta i smażyć z dwóch stron na małym ogniu. Ciasto jest dosyć gęste, a poza tym mąka razowa potrzebuje więcej czasu na wysmażenie. Trzeba trochę wiecej cierpliwości niż do pankejków ze zwykłej mąki :-)

Z podanej ilości składników wychodzi 12-15 pankejków.

I niech już się ta zima skończy, żebym i ja mogła skończyć z zimową kuchnią ;)

sobota, 21 marca 2009

Oeufs en cocotte



Lubię jak potrawa się nazywa ;) A ta się nazywa jak malowanie! Piękna nazwa dla zwykłych jajek zapiekanych w 'kokietkach'... no nie? Przepis na bazie pomysłu Nigelli Lowson

Kokilki wysmarować masłem, na dnie umieścić co się nawinie, zaczynając od posiekanych parówek, a kończąc na sercach karczochów. Po prostu co kto lubi i na co ma ochotę. Na to wybić jajko, obok - tak by nie zakryć zółtka, położyć łyżkę gęstej śmietany- kremówki najlepiej, posolić i popieprzyć.

Kokilki umieścić w żaroodpornym naczyniu, wlac do niego wrzątku, tak do połowy wysokości kokilek i całe towarzystwo włożyć na 11-13 minut do piekarnika o temperaturze 190 stopni C. Podawać zaraz po wyjęciu, najlepiej z bagietką albo z zakwasowym razowcem :-)

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin