
środa, 17 lutego 2010
wtorek, 16 lutego 2010
chrustowo - podkoziołkowo
Są.
A właściwie były...
Chruściki.
Tym razem na podstawie przepisu Neli Rubinstein z jej książki "Kuchnia Neli".
Trzy kopiaste talerze lekkich jak piórko, kruchych, wyśmienitych faworków. Dwa talerze powędrowały w świat ;) Jeden skończył w naszych brzuszkach. Mniam ;)

Przepis:
- 1 jajko
- 2 żółtka
- 1 łyżka cukru
- 1 łyżka spirytusu
- 2 łyżki rumu karaibskiego
- 6 łyżek kwaśnej śmietany 18%
- 2 szklanki mąki (ok 300 g)
- smalec do smażenia
- cukier puder do obsypania
Wszystko poza mąką ubiłam trzepaczką, przelałam do maszyny do wypieku chleba, wsypałam mąkę i ma programie "pasta" zostało wyrobione dosyć luźne, ale nie klejące ciasto. Wywałkowałam, pociełam na wstążki, te na kawałki i zrobiłam faworki przewijając jeden koniec ciasta przez dziurkę ;) Smażyłam chwile z jednej i chwilę z drugiej strony w smalcu rozgrzanym do 170 stopni C. Odsączone na ręczniku papierowym przełożyłam na talerz i obsypałam cukrem pudrem.
Smacznego :)

Na Kujawach, w Inowrocławiu gdzie teraz mieszkam, jest zwyczaj chodzenia z kozą w ostatni dzień karnawału. Korowód przebierańcow przemierza ulice miasta, gra, tańczy, "straszy" dzieci, zbiera pączki i na wódkę ;) Są dwie Kozy: Szymborska i Mątewska, i podobno już nie są dla siebie konkurencją ;) W korowodzie idą Dziad i Baba, Państwo Młodzi, Koza i Koźlarek, Niedźwiedź, Kominiarz i Żydzi z najbardziej kolorowym Karnawałem. Zwyczaj ma długą tradycję i jest kultywowany w Inowrocławiu i okolicznych miasteczkach. A, ci przebierańcy to są sami mężczyźni... ;)



piątek, 20 listopada 2009
wyróżniono mnie... Mnie? Nie...;)
No bo nie mnie, tylko mój blog :-) Nie pierwszy raz, że tak nieskromnie sobie napiszę, ale jakoś pomijałam do tej pory te wszelkie konkursy i wyróżnienia. Dlaczego? No bo (powtórzenie, wiem) zawsze potem trzeba wskazać ileś innnych blogów, które mi się podobają... No a mi podobają się wszystkie... Wogóle podoba mi sie w blogosferze. Tym razem jednak postanowiłam się spiąć i poszukać tych 10 subiektywnie superowych ;)
Za wyróżnienie dziękuję Grażynie, choć przyznaję, że powód wyróżnienia ubawił mnie serdecznie ;) Niemniej, Grażynko dziękuję :-))
A oto moja jak najbardziej subiektywna "dycha":
- Margot Kuchnia Alicji za WP :*
- Ivka76 Kuchnia Pieciu Przemian za OLBRZYMIĄ kreatywność :)
- Krokodyl Pomarańcza i Imbir za to, że Ci sie stale chce :*
- Makaroniary Pasta i Basta za odlot ;)
- Asieja Ugotujmy, bo jest Królową ciasteczek wszelakich ;)
- Mico Olive and Flour, no bo tak ;)
- Kass Smaki i Aromaty za smaczki ;)
- Gosia@ Salt & Pepper & Co najbardziej za domowe ciasta :)
- Kuba Kuba Pichci, bo bardzo lubię jak facet piecze i gotuje ;)
- Ania Moja Mała Kuchnia za wspaniałe chleby :)
No. Tyle. Kolejność wymieniania jest jak najbardziej przypadkowa ;)
I jeszcze krótko o zasadach tego wyróżnienia:
Opublikuj znaczek na swoim blogu z komentarzem zachęcającym i linkiem do osoby, od której go otrzymałaś/otrzymałeś
Przekaż go do 10 osób z prośbą o opublikowanie zasad.
Osoby, które odbiorą znaczek proszone są o zostawienie komentarza.
Zasadą powyższej premii jest poznanie jak największej liczby blogów, a zostawienie swojej wizytówki jest dla Ciebie reklamą i zachęceniem do odwiedzenia Twojego bloga. Myślę, że każdy z nas marzy o jak największej liczbie gości.
sobota, 17 października 2009
!!! RÓŻOWA WSTĄŻKA !!!
sobota, 18 lipca 2009
wakacje!!! cz.1

piątek, 10 lipca 2009
Zostałam obdarowana...
niedziela, 14 czerwca 2009
wiślańskie kołacze i bezcenna pamiątka;)
Ostatnich kilka dni spędziłam z moim mężem i dziećmi oraz naszymi Przyjaciółmi w Wiśle. To już taka nasza mała tradycja, że weekend z Bożym Ciałem spędzamy w Beskidach. Oczywiście nie dotknęłam się nawet na chwilkę do garnków, z wyjątkiem zrobienia kaszki błyskawicznej dla synka i kilku kaw/herbat dla siebie i reszty. Resztę podawano nam pod nos w ramach gościny agroturystycznej :-)
Sernik naszej Gospodyni na kruchym spodzie z włąsnoręcznie robionego twarogu i wiślański kołacz z truskawkami.
Wiślański kołacz z serem - dla mnie najpyszniejszy ze wszystkich kołaczy.
Wiślański kołacz z jagodami - bardzo smaczny w wersji drożdżówej, w wersji z ciasta francuskiego taki sobie.
Wiślański kołacz ze śliwkami - rewelacja.
Dziejo - zrobił fotki - bardzo Ci dziękuję :*
I pamiątka najcenniejsza, bezcenna niemal... Wielki Mały Człowiek Adam Małysz!!! Przesympatyczny i skromny. Akurat mięliśmy szczęście trafić na jego trening na skoczni wMalince. Niesamowite przeżycie... Autograf też mam :-D

PS. Obok Pana Adama to moja córka i ja.
wtorek, 24 marca 2009
Zima na wiosnę... :-((
wtorek, 17 lutego 2009
Międzynarodowy Dzień Kota
Dziś przypada Międzynarodowy Dzień Kota.
A co dopiero jak się ma dwa... ;)
Oto Izaak Newton w pełnej krasie ;)












