Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rybka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rybka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 lutego 2010

kanapki z łososiem. Dukan

Ponad wszystko lubię świeży, najlepiej jeszcze ciepły chleb... Najbardziej z samym masłem... Ale nie teraz. Jeszcze tylko 142 dni ;) Na razie zadawalam się też smacznymi kanapkami wg pana Dukana. A ponieważ robi się je błyskawicznie, więc przynajmniej mam ciepłe kanapki na śniadanie ;)

Przepis:

  • 1 jajko
  • 1-2 łyżki twarożku homogenizowanego odtłuszczonego
  • 3 łyżki otrębów (2 owsianych, 1 pszennych na przykład)

Wszystkie składniki wymieszać ze sobą. Powstałą masę klaść porcjami (1 łyżka) na rozgrzaną, suchą patelnie teflonową i smażyć przez chwilę z każdej strony.

Tym razem miałam kanapki z pysznym łososiem, wędzonym na ciepło. Ale jadam te placuszki także z pastą twarogową, albo jako dodatek do sałatki z kurczaka i kapusty pekińskiej.

&&&&&


A za oknem szaro, buro i ponuro... Mgła jakaś gęsta wisi nad miastem, na ulicach brudne, wręcz czarne chałdy śniegu, a w mojej sypialni wiosna!!! Zaczynają kwitnąć narcyzy! I co z tego, że te doniczkowe? Ważne, że już są :D

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

grillowanie AD 2009

Ten post miał w moich "roboczych" datę 5 maja... Od tego czasu wrzucałam sobie fotki z grillowania. Przyznaję szczerze i bez bicia, że nie grillujemy często. Nie mamy po temu dogodnych warunków, a i chyba nie jesteśmy jednak pasjonatami tego rodzaju sportu ;) Ale coś tam jednak ugrillowaliśmy w tym sezonie ;)

Oto w fotograficznym skrócie nasze grillowanie w sezonie 2009:

Morskie ryby wszelkiej maści, z solą morską, świeżym pieprzem i imbirem, lekko tylko skropione cytryną.

Ciasta najlepiej drożdżowe z owocami, może nie grillowane, ale "pod grilla" idealne.


Szaszłyki warzywne z kurzęcymi cyckami, papryka, pieczarka, cukinia, cebula, czosnek, kawałek mięsa... i tak cały czas. Lekka sól, delikatny tymianek i rozmaryn, skropione oliwą. Idealne.

Boczek. O tak, temu panu mówimy zawsze głośno TAK. Wsadzony dzień wcześniej w zwykłą przyprawę do grilla, w towarzystwie musztardy dijońskiej... mniam...

Filet z kurczaka w mleczku kokosowym, z imbirem i papryczką chilli... Jak się dzień wcześniej przygotuje, to moim zdaniem nie ma nic lepszego... Ostre!

Bywało też zupełnie warzywnie... Świeże warzywa z oliwą i suszonymi ziołami. 

I hit sezonu tegorocznego, mianowicie karkówka pieczona w folii z owocami: rodzynki, suszone sliwki i banan... Genialne!

I tak nam minął ten grillowy sezon. Skromnie, patrząc na inne fantastyczne wyczyny grillowe, ale akurat na naszą miarę :-)

niedziela, 21 czerwca 2009

koprowa ryba

Mamy lato!!!!!!!!!! Pierwszy dzień astronomicznego lata przypada na dziś właśnie, więc prawdziwa Kupalnocka już za nami... Wianki puszczone? Ogniska rozpalone? Woda z miodem się lała?;)

Ja ucztowałam przy rybce;) zrobionej tak, że można ją jeść palcami,  a później je lubieżnie oblizywać ;)) I choć powinnam najpierw udać się nad jezioro/rzekę/staw i rybę ową złowić, rozpalić potem ognisko i w nim ją upiec, obłożywszy najpierw własnoręcznie zerwanymi przy pełni księżyca ziołami, to jednak, stając w obliczu cywilizacji, uległam jej i rybę zrobiłam w piekarniku...;))

Przepis:

  • ryba dowolna, ale im bardziej naturalna i ze skórą tym lepsza
  • zioła dowolne - ja mam koperek, lubczyk, szałwię i tymianek- a wszystko świeże
  • śmietana świeżo zebrana;)- kremówka
  • sól grubomielona i takiż pieprz
  • młode marchewki pokrojone w słupki

Najpierw rybę umyłam, potem obtoczyłam w świeżych, posiekanych jak się udało i wcale niekoniecznie drobno, ziołach i zostawiłam w chłodzie na godzinkę. Następnie ułożyłam w żaroodpornym naczyniu, polałam śmietaną (delikatnie, chodzi osmak ryby w ziołach, a nie śmietany przecież), sypnęłam jeszcze garścią koperku i ułożyłam na wszystkim  młode marchewki. Opruszyłam grubą solą i pieprzem. Zapiekałam ok 30 min. w 200 stopniach C.

Smakowała wybornie, marchewki lekko chrupały jeszcze i doskonale sprawdzały się moczone w powstałym sosie... Mniam:-)

środa, 3 czerwca 2009

kanapka z razowca

Prosto, smacznie i zdrowo czyli razowiec z wędzonym łososiem :-)

Taka kanapka, zrobiona z własnoręcznie wypieczonego razowca, obłożona kawałkiem wędzonego łososia to samo zdrowie. Bogactwo błonnika, kwasów Omega-3 i niezła porcja białka oraz sporo energii ;) to jest to, co lubię najbardziej na śniadanie.

Przepis na chleb razowy na zakwasie jest zaczerpnięty od Danusi, jej chleby razowe wychodzą mi zawsze pyszne :-)

  • 200g zakwasu aktywnego, dokarmionego dzień wcześniej
  • 200g mąki pszennej razowej typ 1850* 
  • 200g mąki żytniej razowej typ 2000*
  • 300g wody letniej + sól morska do smaku*

Mieszamy wszystkie składniki z gwiazdkami. Bierzemy 250g ciasta i dodajemy do niego 200g zakwasu. Mieszamy i zostawiamy na 3,5 godz.Pozostałe ciasto przykrywamy i również pozostawiamy na taki sam czas.

Po tym czasie wszystkie składniki mieszamy,dodajemy ewentualnie wodę / dodałam ok 40 g/, tłuszczem smarujemy keksówkę, posypujemy blaszkę mąką i przekładamy łyżką ciasto. Wyrównujemy, posypujemy ziarnami dyni, spryskujemy wodą, wkładamy do reklamówki, zawiązujemy górę reklamówki i czekamy aż urośnie co najmniej o 70 %.

Włączamy piekarnik, / termoobieg u mnie /, wkładamy ciasto z blaszką do zimnego piekarnika i podgrzewamy do 230 st. Potem zmniejszamy tem. do 200 i w sumie pieczemy 60 min. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy chlebek jeszcze 10 min.

Wyjmujemy chleb, okrywamy go lnianą ściereczką i najlepiej jemy na drugi dzień.

Kanapka:

  • wypieczony dzień wcześniej chleb pokrojony na kromki
  • kawałki wędzonego łososia
  • odrobina masła
  • koperek do dekoracji
  • Kromki chleba delikatnie posmarować masłem, obłożyć łososiem, udekorować koperkiem. Gotowe :-)


Smacznego! 

poniedziałek, 1 czerwca 2009

sardynkowo-pomidorowa pasta rybna


Zaczynamy rybi czas..., a właściwie wcale nie zaczynamy, bo w przypadku mojej rodziny ryba jest obecna na stole kilka razy w tygodniu i to w postaciach wszelakich. Na szczęście rybki lubimy :-) Wszak ryba pozytywnie wpływa ;)

Przepis:

  • sardynki 
  • suszone pomidory
  • ogórek małosolny
  • twaróg typu sernikowego

Sardynki i pomidory zmiksować, dodać pokrojonego w kostkę ogórka i wymieszać. Dołożyć twarożek, delikatnie połączyć pastę w całość. Gotowe :-) Tylko weź to pokaż teraz na zdjęciach... ;)

A teraz cała prawda o tej paście... ;) Z nadziewanych oliwek została mi spora reszta farszu, który jakoś trzeba było wykorzystać. Z robienia truskawkowego ciasta (o którym później) została reszta twarogu. Wszystko razem plus ogórek skomponowało się w smaczną pastę kanapkową. Smakuje wybornie zarówno z razowcem ze zdjęcia jak i z pszenym chlebem czosnkowym by Oczko ;)

niedziela, 31 maja 2009

łososiowe gniazdka ;)


Kończą się majowe śniadania...  Tyle szumnych planów i pomysłów i ciągle ten brak czasu... Bo trzeba się jednak przyznać do tego, że w moim domu wspólne śniadania jada się bardzo rzadko :( W tygodniu jest to niewykonalne, a w weekendy też nie zawsze się udaje. Teraz, gdy sezon maratonów rowerowych MTB w pełni, na wspólene śniadanie nawet w niedzielę szans brak, niestety. Niemniej dziś się udało :-) No i na tę okoliczność były "łososiowe gniazdka".

Przepis:

  • jajka ugotowane na twardo
  • plastry wędzonego łososia podzielone na paski
  • majonez
  • rzodkiewki
  • kapary

Ugotowane jaja przekroić w poprzek na pół, owinąć dookoła każdej połówki pasek z łososia i spiąć wykałączką, żeby się trzymał. I gniazdko gotowe :-) Udekorować majonezem, plasterkami rzodkiewek i kaparami. Podawać na liściach sałaty i w towarzystwie domowego razowca z dynią.

Dodatek kaparów jak nic kwalifikuje te jajeczka do potrawy afrodyzjakowej ;)

piątek, 29 maja 2009

sardynkami w towarzystwie suszonych pomidorów nadziewane oliwki zielone :)


Mam chwilę czasu i mogę sobie pozwolić na zrobienie takich fikuśnych cudeniek ;) Inspiracja znowu zaczerpnięta z majowej "Kuchni". Dawno temu kupowałam ten magazyn namiętnie, potem nastał taki czas, że wiecej było w nim reklam niż treści, więc sobie darowałam. Teraz, po ładnych paru latach kupiłam ostatni numer i znowu mnie gazeta zachwyciła :-) Może dlatego, że przepisy w niej zawarte doskonale trafiają w mój gust? No i te piękne zdjęcia... ech... jak ja bym chciała tak umieć fotografować jedzenie...

Przepis:

Oliwki faszerowane sardynkami i suszonymi pomidorami czyli moja propozycja w Sałatkowym Barze :-)

  • 20 sztuk zielonych oliwek bez pestek
  • sardynki z puszki
  • kilka suszonych pomidorów z zalewy oliwowej
  • łyżka owej zalewy w razie potrzeby

Sardynki i pomidory dokładnie miksujemy i jeśli masa wyjdzie zbyt sucha dolewamy do niej oliwę spod pomidorów. Oliwki nacinamy i nadziewamy przygotowaną masą. Gotowe :-)

Mi zostało trochę farszu, więc wkroiłam do niego ogórka kiszonego i zmieszałam z twarogiem. Wyszła pyszna pasta kanapkowa. Idealna do krakersów z pieprzem, o których później :-)

czwartek, 14 maja 2009

Biało - zielony obiad, czyli...

...panga w sosie kokosowym z surówką z młodej kapusty i chlebem z ziarnami.

Na obiad miała być po prostu jakaś ryba... Nie mam chęci ostatnio na gotowanie, nerka jednak mi doskwiera i wcale, a wcale nie jest to uczucie przyjemne :( Jednak po dokładnym przeglądzie zakamarków lodówki znalazły się całkiem fajne produkty, które ową 'jakąś rybę' uczyniły bardzo smacznym i niemal wykwintnym ;), a już na 100% zdrowym, obiadem :-) W dodatku mało pracochłonnym, a to ważne ostatnio...

Panga w sosie kokosowym:

  • filety mrożone z pangi białej ok 1 kg.
  • mała puszka mleczka kokosowego
  • niewielki kawałek imbiru
  • płatki skórki z limonki
  • sól
  • kolorowy pieprz świeżo mielony
  • oliwa

Lekko rozmrożoną rybę ułożyć w żaroodpornym naczyniu, skropić oliwą, posolić, popieprzyć i opruszyć startym na tarce imbirem oraz płatkami skórki z limonki. Ilość i rodzaj przypraw to kwestia indywidualna, można jeszcze dodać papryczkę chilli. Tak przygotowaną rybę włożyć do nagrzanego do 200 stopni C. piekarnika i piec ok 20-30 minut, w zależności od stopnia zamrożenia ryby. Gdy ryba zrobi się już zupełnie biała należy zalać ją mleczkiem kokosowym i jeszcze chwilkę zapiec. 

Tak przygotowana panga ma niesamowity smak, a sos... niebiański wręcz ;)

Surówka z młodej kapusty:

  • niewielka główka młodej kapusty
  • 3 rzodkiewki
  • 1 zielony ogórek gruntowy
  • 1 małosolny ogórek
  • sos koperkowo-ziołowy Knorr wg przepisu

Kapustę oczyścić z wierzchnich liści, umyć i drobno pokroić. Rzodkiewki i ogórki pokroić w półplasterki. Przygotować sos, zalać nim warzywa i wszystko razwm delikatnie wymieszać.

Taka surówka pasuje do wielu dań, również doskonale smakuje z fetą na przykład :-)

Chleb mieszany z ziarnami:

  • 100 g zakwasu z mąki żytniej
  • 100 g mąki pszennej razowej
  • 200 g mąki żytniej razowej
  • 200 - 250 g ciepłej wody

Wszystko razem wymieszać w misce, włożyć do worka foliowego i odstawić na 8-12 h. 

  • 150 g mąki żytniej białej
  • 230 g mąki pszennej chlebowej
  • 200-250 g ciepłej wody
  • 2 łyżeczki soli
  • 1,5 łyżki ziaren kwinku
  • 0,5 łyżki ziaren czarnuszki
  • 50 g pestek słonecznika
  • 50 g pestek dyni

Do miski z zaczynem dosypać resztę składników, sól rozpuścić w wodzie i dolać 200 g, resztę wody dolewać w razie konieczności. Ciasto ma być dosyć gęste, ale na tyle rzadkie by dało się mieszać zwykłą, drewnianą łyżką.

Wysmarować keksówkę olejem i obsypac mąką, wyłożyc do niej ciasto chlebowe, całość wsadzić do foliowego worka i odstawić do wyrośnięcia na ok 2 h. Piekarnik rozgrzać maksymalnie. Chleb posmarować olejem i opruszyć mąką lub ziarnami wg uznania, włożyć do piekarnika i zmniejszyć temperaturę do 220 stopni C., a po 15 minutach do 200. Piec w sumie ok 1 h. Studzić na kratce, a kroić 12 h po wyciągnięciu z piekarnika... :-)

Ja piekę ten chleb wieczorem, by był dobry na śniadanie :-)

Do ryby i surówki podałam ten chleb bardzo cieniutko pokrojony. Maczany w kokosowym sosie smakował wybornie :-)

poniedziałek, 9 marca 2009

Panga zapiekana z mozarellą i pomidorkami


Uff... w końcu trochę wolnego czasu na uzupełnienie wpisów. Po szalonym weekendzie spędzonym z przyjaciółmi na poszukiwaniach wiosny, przerwanych obiadem po śląsku (choć jedzonym na Kujawach), oraz odwiedzinach u cioć wszelakich świętujących Dzień Kobiet (występ Synka z tulipankami;)), można przysiaść na chwilę i pokazać rybę na przykład...

Chętnie jada się u mnie ryby i nikt nigdy przy nich nie grymasi. Znaleziony ostatnio przeze mnie szybki i bardzo prosty sposób podania pangi/dorsza/czy jakiejkolwiek innej filetowej rybki, spotkał się ze sporym uznaniem domowników :-)

Przepis na podstawie 'Lubię gotować' J.Olivera:

  • 3 filety z pangi/dorsza/mintaja itp
  • dowolna ilość mozarelli
  • pomidorki koktailowe 
  • oliwa
  • sól
  • pieprz
  • świeża bazylia
  • parmezan

Piekarnik rozgrzać do temperatury 220 stopni C.

Żaroodporne naczynie natłuścić oliwą i ułożyć w nim rybę. Posolić i popieprzyć, skropić oliwą. Ułożyć pokrojoną w plasterki mozarellę, przepołowione pomidorki i skropić jeszcze raz oliwą. Posypać listkami bazylii i utartym parmezanem. 

Zapiekać ok 20 minut na górnej półce piekarnika.

Smacznego :-)

piątek, 6 lutego 2009

Łosoś norweski w sosie ziołowym


Łosoś został zakupiony już wczoraj i właściwie wczoraj miał być zjedzony, ale... Wraz z łososiem zostały zakupone śledzie w zalewie korzennej i przyrządzone na sposób duński, czyli ze śmietaną, majonezem i musztardą. Były tak pyszne, że nie zdążyły pozować do zdjęcia ;) W związku z tym łosoś wypadł dziś.

Rybę kupiłam już w dzwonkach, więc wystarczyło ją umyć, oczyścić z łusek (ja nie zdejmuję skóry), skropić cytryną i obsypać solą i pieprzem. Tak przygotowana czekała na swoją kolej, gdy obierałam ziemniaki.

Następnie rozgrzałam delikatnie masło na patelni i umieściłam tam łososia. Dusił się w maśle, a obok pyrkały ziemniaczki. I właściwie moja praca się na tym skończyła, bo sos został przygotowany z proszku sosowego Knorr "sos śmietanowo-ziołowy" ;) Jakoś nie miałam już serca do zabaw we własny sos,  a ten idealnie pasował do łososia. 

Podałam rybę z ziemniakami z wody, oblaną sosem z paczki ;) Ale i tak było to wyśmienite danie. Do tego lampka białego wytrawnego wina i kolacja niemal wykwintna.

środa, 4 lutego 2009

Rybne ragout - płyniemy do Szwecji ;)


Rybne ragou to potrawa z tych, które lubię najbardziej :-) Dlaczego? Dlatego, że robi się ją w jednym garnku, jest mało skomplikowana i dosyć szybka do przygotowania. Czegóż chcieć więcej? A przy okazji stanowi moją propozycję w ramach Tygodnia Kuchni Skandynawskiej.

Składniki:

  • 75 dag filetów z mintaja, morszczuka, dorsza lub łososia - wedle uznania
  • 1 cebula
  • 4-5 ziemniaków
  • 3 marchewki
  • 1 świeży mały brokuł (lub 1/2 opakowania brokułów mrożonych)
  • 12 dag masła
  • 200 ml śmietany (18-proc., ja dałam tortową, która mi została po weekendowym pieczeniu ;))
  • 1/2 l bulionu warzywnego (może być z kostki)
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • pęczek koperku
  • sok z cytryny
  • sól
  • biały pieprz

Wykonanie:

Obraną i pokrojoną w kostkę cebulę obsmaż na rozgrzanym maśle w rondlu z grubym dnem. Dodaj obraną i startą na tarce o dużych oczkach lub pokrojoną w kostkę marchewkę, a chwilę potem podzielone na różyczki brokuły (jeśli były mrożone - najpierw musisz je rozmrozić) i duś na małym ogniu. W tym czasie obierz ziemniaki, umyj je i pokrój w kostkę. Włóż do wrzącego bulionu i gotuj 5 minut, a następnie dodaj do warzyw razem z bulionem. Przypraw do smaku solą, pieprzem oraz tymiankiem, dodaj śmietanę i duś jeszcze 15 minut. Rybę umyj, osusz i pokrój w kostkę. Skrop sokiem z cytryny, oprósz solą i pieprzem, dodaj do warzyw i duś 8 minut. Pod koniec duszenia dodaj drobno posiekany koperek (kilka gałązek zostaw do przybrania). Podawaj od razu po przygotowaniu. Dobrym dodatkiem jest białe pieczywo i kieliszek białego wytrawnego wina.


Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin