sobota, 10 października 2009

Bagietki z kozim sere, czerwoną cebulą i rozmarynem z WP #46



I kolejny wypiek z jubileuszowego wydania Weekendowej Piekarni, której gospodarzy Tatter - Mistrz Piekarniczych Kreacji ;) Tym razem bagietki z czerwoną cebulą, kozim serem i rozmarynem. Proste w wykonaniu, chrupiące, pachnące, po prostu mniamuśne :-) Musiałam tylko ciut inaczej potraktować dodatki... Z powodu mojego ostatniego 'nicmisięniechcenia' nie miałam wśród zapasów ani grama twardego koziego sera, miałam za to kozi fromage. W zwiazku z tym cebulę starłam na dużych oczkach tarki i poddusiłam na oliwie, po czym wmieszałam fromage i posiekany rozmaryn. Tym sposobem miałam fajną masę do smarowania... Gdy ciasto bagietkowe było gotowe do formowania rozpłaszczyłam je i posmarowałam cebulą z serem, a potem zwinęłam w bagietki. I to jedyne odstępstwo od oryginalnego przepisu :-)

Pate fermentee:
300g bialej pszennej maki chlebowej
195g wody
1 lyzeczka soli
nieco ponad 1/2 grama drozdzy swiezych* lub 1/8 lyzeczki drozdzy instant


Wlewam wode do miski. Drozdze wsypuje do wody, mieszam i dodaje make i sol. Gdy skladniki polacza sie, zakrywam miske folia i zostawiam na 12-16 godzin w temp. 21C.

Ciasto wlasciwe:
550g bialej pszennej maki chlebowej
150g maki pszennej razowej
415g wody
18g soli
15g swiezych drozdzy lub 1 1/2 lyzeczki drozdzy instant
cale pate fermentee


Dodatki:
150g sera koziego twardego, pokrojonego w kostke
90g posiekanej czerwonej cebulki, podsmazonej na masle, wystudzonej i odsaczonej
10g posiekanego z grubsza swiezego rozmarynu


Do duzej miski wkladam wszystkie skladniki za wyjatkiem zaczynu i dodatkow. Mieszam, a pozniej wykladam mase ciasta na stol i stopniowo dodajac po kawalku pate fermentee, zagniatam spojne, niezbyt luzne ciasto (ok. 8 - 10 min). Dodaje ser, pistacje i rozmaryn. Zagniatam, az skladniki zostana rownomiernie rozmieszczone w ciescie. Temp. ciasta 75C.

Zostawiam do wyrosnicia na 1 1/2 godziny, skladam po 45 minutach. Natepnie dziele na 4 czesci (mozna na 6 mniejszych), formuje lekkie kule, zakrywam i czekam 20 minut. Ksztaltuje bagietki i zlaczeniami w gore ukladam je pomiedzy faldami plotna.

Zostawiam do wyrosniacia szczelnie przykryte na 1 1/4 godziny. Pieke na kamieniu w piecu rozgrzanym do 240C przez 20 minut, obnizam temperature do 220C i pieke kolejne 10 - 15 minut.

Piekłam z połowy porcji i nie wiem czy to nie był bląd... :-)

10 komentarzy:

margot pisze...

Bagietki widzę ,że wyszły pięknie puszyste, kusząco nadziane
i jakie kształtne ,i bardzo mi się widzi ten pomysł z nadzieniem , bo i u mnie łatwiej kupić taki do smarowania kozi niż taki twardy
Mafilka, dziękuję i za pieczenie (będą wszystkie trzy co?)i za pomysł nadzienia :)

aga-aa pisze...

daj jedną pałkę na jutrzejsze snaidanie ;)

Ania pisze...

Wyglądają rewelacyjnie!

kass pisze...

Bardzo apetyczne, serek kozi bardzo mnie kusi ale chyba nie dam rady upiec, no chyba że po weekendzie, jutro będę piekła chlebek. Pozdrawiam.

asieja pisze...

co tam zmiany, na pierwszy rzut oka widac, że bułeczki smakuja cudnie!

aklat pisze...

Wyglądają wspaniale! Chętnie bym Ci jedna podkradła :)

kasiaaaa24 pisze...

Wspaniałe są te bagietki :) Jak znajdę trochę czasu, to z przyjemnością je upiekę :)

grazyna pisze...

Jakie fajne, nadziane bagietki. Oj, zjadłoby się :)

szarlotek pisze...

A moje już zjedzone :( Są cudowne , bo jadłam je trzy dni i ciągle były świeże :)

Kuba pisze...

Kuszą mnie te bagietki. Szczególnie to nadzienie w przekroju mnie pociąga :-)

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin