poniedziałek, 5 października 2009

mocno czosnkowe bagietki z WP45 :-)



Zapbook zaproponowała do tego wydania Margot-owej Weekendowej Piekarni ,,Chleba z regionu Vendée" z książki « Tous les pains » Basila Kamira. Przepis prosty i wykonanie nieskomplikowane :-) Na lunch jak znalazł, szczególnie po rowerowej wycieczce w sobotnie, zimne przedpołudnie.

Przyznaję sie bez bicia, że wsmarowałam w chlebki tylko połowę porcji czosnkowego masła, ale ponieważ je ciut przepieprzyłam ;) więc i tak studziliśmy nasze rozpalone wnętrza zimnym Żywcem ;) Ale warto było.

Przepis:

  • 300 g mąki pszennej
  • 180 ml wody
  • 7,5 g soli
  • 7 g drożdży

w kolejności płynne, sypkie wszystko wylądowało w maszynie do chleba i po 1,5 godzinie ciasto było gotowe do formowania bagietek. Zrobiłam dwie. Piekłam najpierw 10 minut z parą w 230 stopniach C. Potem wyjęłam bagietki z pieca, przydusiłam je solidnie deską drewnianą i parząc sobie palce rozkroiłam...

  • 100 g masła
  • 70 g posiekanego czosnku 
  • sól
  • pieprz tłuczony

i przygotowanym z ww. składników masłem wysmarowałam bagietki od wewnątrz. Następnie znów wsadziłam do pieca, tym razem w 210 stopni i bez pary. Upiekły się dziwnie ;) to znaczy brzegi bardzo rumiane i chrupiące, a reszta blada ale też chrupała.

12 komentarzy:

aklat pisze...

Oh jakie apetyczne! Super Ci wyszły, aż mi zapachniało czosnkiem ;-)

Tilianara pisze...

Mmmm, ale mi smakowicie przypomniałaś niedzielny lunch :)

grazyna pisze...

Fajna krateczka na wierzchu!Ale mi czosnkowo i nawet ten pieprz nie przeszkadza :)

laghur pisze...

Ależ one fajne, takie papucie :) Narobiła mi już Szarlotek smaka na nie, a Twoje jeszcze go pogłębiły. Zagoszczą na moim stole bankowo!

margot pisze...

Mafilka, powiadasz że Żywcem gasiłaś pragnienie!!!!
A tak niewinnie bagietki prezentują się na twoich zdjęciach i taką mają dekoracyjną kratkę.Wiesz ja też dałam 1/2 mikstury ognistej i było wystarczająco

majana pisze...

Ciekawe są te chlebki,ale ja się w koncu nie zdecydowałam ich robić. Pewnie musiałabym zjeść sama, bo moje chłopaki nie lubią za dużo czosnku;))
No,ale sobie popatrzę na Wasze wypieki:) Pysznie CI wyszły te chlebki Mafilko!
Pozdrawiam ciepło!:)

karoLina pisze...

Strasznie lubię oglądać efekty pracy weekendowych piekarek, bo ten sam przepis, a u każdego efekt różny. Eh, szkoda, że moje bagietki już dawno żyją tylko we wspomnieniach.

Polka pisze...

Co masz co masz?? :) Biorę bagietkę i butelkę ... Zwierzyńca :DDDD

aga-aa pisze...

Polko ty pijoku ty ;P

zapbook pisze...

ale fajnie wyszly! !bardzo dziekuje za wspolne pieczenie!

Ania pisze...

Widizałam je u Tili. Super przepis, a wyglądają niesamowicie! obecnosc czosnku podwójnie mnie zachęca ;)

Bea pisze...

Sliczne! I te naciecia tak pieknie widoczne :)

Pozdrawiam!

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin