czwartek, 30 kwietnia 2009

Fiński chleb JOULULEIPPA, czyli

Weekendowa Piekarnia nr 29, której gospodarzy jej Twórczyni Margot. BRAVOooooo!!!! ;)

Tym razem zaproponowała wcale niełatwe dla mnie wypieki... fiński chleb i bożonarodzeniowe bagietki, a ponieważ upiekłam już i to i to, to nie wiem co było trudniejsze... Zrzucam winę na "cykliczny czas trzymania się z daleka od kuchni" i pokazuję dziś mojego fina.

Przepis jest cytatem z Bloga Alicji:

Zaczyn

* 1 łyżeczka 9 procent. Octu( ja dam 10 % bo taki jest w Polsce pół na pół z winnym co ma 6%) 
* 350 ml gorącej wody
* 400 ml mąki żytniej(białej lub razowej)

Zagotować wodę, lekko ja ostudzić (odstawić na 5- 7 minut ), dodać ocet i wtedy dodać mąkę. Wszystko dokładnie wymieszać, przykryć i pozostawić
w ciepłym miejscu, co najmniej 12 godzin.

* 25 ml wody
* 20 g świeżych drożdży
* 3 łyżki miodu (można mniej)
* 1 łyżką oleju
* 1 łyżeczka mielonego (startego) kardamonu
* 1 / 2 łyżeczki cynamonu
* odrobinka :) startej gałki muszkatołowej 
* 1 łyżeczka soli
* 300 ml mąki żytniej razowej
* 300 ml mąki pszennej razowej (ostatecznie można i białej)

Do posmarowania
* 1 łyżka wody,

* 1 / 2 łyżki miodu,

* 1 łyżeczka soli morskiej (grubej)

Drożdże rozpuścić w wodzie z łyżeczką miodu. Pozostawić aż się spieni. Następnie wymieszać wszystko razem-zagnieść I zostawić do rośnięcia na godzinę, przykryte Wyjąć ciasto, na papierze do pieczenia uformować 2 podłużne bochenki (wąskie). Zostawić do rośnięcia. Po 30-35 minutach wierzch posmarować wodą zmieszana z miodem i posypać sola. Piec przez 45 - 50 minut, 200 C. Wystudzić na kratce.

Zapach chleba i jego słodko-słony smak mogą zachwycić, ale jednak chyba ja już się na niego nie skuszę... (albo to tylko chwilowe)

17 komentarzy:

margot pisze...

tzn co nie smakuje?! Czy kłopoty przy pieczeniu spowodowały ,że Mafijko nie chcesz już ich piec (i jakie to kłopoty?)
Bo chlebki ,na zdjęciu wyglądają na udane i smaczne !

Mafilka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mafilka pisze...

Alu, nie, właściwie kłopotów nie było większych, poza koszmarnie lepiącym się ciastem ;) Moje chlebki po prostu odbiegają wyglądem wnętrza od chlebków Eli. Jej mają ładne dziurki, a moje to zwykłe razowe gnioty... Smak jest za to OK :

majana pisze...

Och, już upiekłaś? Jesteś chyba pierwsza! SUper!:))
Ciekawa jestem tego chlebka :) nie wiem,czy bede miała czas na pieczenie, ale jesli tak to go zrobię:)
Pozdrówki

margot pisze...

a czyli smak jest ok ,tylko zbyt zbity miąższ ,tak?
A jest taki lepiący czy tylko zbity?

p.s bagietki tez już opiekłaś ?

Mafilka pisze...

Zbity, lepiący na szczęście nie, bo chyba bym się kompletnie załamała... ;( I zastanawiam się dlaczego jest zbity, bo wyrastał sobie ładnie i ochoczo....

Mafilka pisze...

PS. Bagietki też już są, ale o nich później ;)

margot pisze...

hm ,ja jutro tez go upiekę i będę mogła pewnie coś więcej powiedzieć :)
Żytnie czasami są takie zbite :)Chociaż ten Elki wygląda bardzo puszyście

Mafilka pisze...

No właśnie... ten Elki... Że o bagietkach Danusi nie wspomnę ;)

margot pisze...

tez wyszły zbite?

Mafilka pisze...

Nie wiem, jeszcze nie kroiłam. Problem był z ciastem i formowaniem. W efekcie mam baaaaardzo rustykalne mini-bagietki ;)

margot pisze...

e to nie problem ,a może się okazać ,że nawet zaleta ,piękne są takie rustykalne :)
To jutro zajrzę zobaczyć bagietki i mam nadzieję pochwale się swoimi :D

Mafilka pisze...

Jedną ułamałam... Na szczęście środek jest OK :) Piekłam na żytnim razowym zakwasie, może więc stąd problemy ze zbyt luźnym ciastem?

margot pisze...

czyli te 350g zakwasu było żytniego,razowego tak? To może być przyczyna ,albo jak to mówią taki dzień...
Ja raz tak miałam z ciastami czekoladowymi,co dotknęłam to nie tak wyszło ,ale na końcu okazało się ,że oba ciasta pyszne tylko nie tak wyglądają jak miały wyglądać

Mafilka pisze...

Zły dzień chyba, ale tylko do pieczywa, bo drożdżówa z Cukierni jest palce lizać :-)

margot pisze...

uff,to choć mały kamyczek mi spadł z serca ,że jeden wypiek się udał tak jak trzeba ,uff
Chociaż nie jestem pewna czy dwa pozostałe są takie złe :DDD

margot pisze...

Mafilka ,mój tez nie jest jakiś wyjątkowo puszysty
ale jak on mi smakuje ,bardziej od puszystych ,chrupiących bagietek ,choć te tez są pyszne

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin