środa, 3 marca 2010

czekoladowe puderki ;)

Tak właśnie nazwaliśmy te maleństwa... Kolejne ciasteczka pieczone na Potterowy weekend mojej Córki :) Wypatrzone wieki temu u Doroty czekały na swój melting moment... Pierwsze wrażenie smakowe, tuż po  lekkim przestygnięciu i jeszcze bez nutelli - fatalne! Drugie, dalej bez nutelli, ale już czucie smaku pochodziło nie z czubka języka - mmm... inne. Trzecie, już z nutellą - rewelacyjne! I zanim jedno zniknęło w buzi już ręka brała następne. Ciasteczka na jeden raz. Mocno kakaowe, delikatnie słodkie, pudrowe wręcz.

Przepis:

  • 250 g baaaardzo miekkiego masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 4 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 220 g mąki pszennej
  • 4 łyżki kakao (dałam duńskie i było bardzo mocno kakaowe)
  • nutella do przełożenia (z małej szklaneczki kremu zostało go jeszcze do  kanapek)

Wszystkie składniki razem solidnie ubic przy pomocy miksera. Miękkie masło jest tu bardzo ważne! Otrzymamy ciasto dosyć gęste, przypominające w dotyku aksamit i jeśli będzie zbyt gęste (ja takie miałam), to bardzo dużo siły będzie potrzeba do wyciskania szprycą ;) Wyciskać malutkie kleksy na papier, można jeden przy drugim, bo ciasteczka rosna jedynie odrobinkę i piec ok 10 minut w 170 stopniach C. Chłodne przekładac nutellą i sklejac ze sobą jak markizy. Z podanych proporcji wyszło mi 73 ciasteczka, już po złożeniu...! 

12 komentarzy:

majana pisze...

Śliczne one są! Zjadłabym takie ciacho!:))
Zdecydowanie tak:)

zemfiroczka pisze...

Nie żebym się czepiała, ale wiesz... tamte na s... mam na piśmie. Mamy... prawie czwartek a tu cisza... Więc wiesz, siedzę tak sobie, podryguję nóżkami, wrzucam do paszczy jedno ciastko za drugim, no ale czekam i czekam... i dalej czekam... A tu jak nie ropuchy, to inne nutelle. A ten na s. ? ;) No co z nim?

aga-aa pisze...

jakie zmiany! i jakie smakowitości :)

Mafilka pisze...

Majanko, zapewniam, ze na jednym byś nie skończyła... wszak kochasz czekoladę ;)

Oczko, no to skoro masz na piśmie...;) to wcinaj ciacha teraz, a ten na s. Cię nie ominie.

Aga, nio...;)

Polka pisze...

Ładne i na pewno smaczne :)
Ciekawi mnie dodatek skrobi...

mico pisze...

Fajowe, chociaż te zielone makarony ropusze poniżej mnie bardziej rozczuliły.
A tu się znów pozmieniało! Coraz ładniejszy się ten blog robi... tylko mój zostaje z tyłu. :/ szewc bez butów...

a ty to jesteś niecierpliwa, że hej - pierwszego napisałem, że będę za tydzień, a ty mi już trzeciego piszesz, że tydzień minął :P

Mafilka pisze...

Mico, mija, mija... Napisałam, ze minął? Nie... ;)
ropuszki wyszły przypadkiem.
A w temacie szewca, to ja mam tylko gotowce, sama ni du du w temacie innych języków niz polski ;)

asiejka pisze...

urocze te zawijaski

Olciaky pisze...

Jejka!
Ale one piękniusie;)
No fajne, pewnie się rozpływają w ustach;p
Pozdrawiam, Olcik.

anytsujx pisze...

Pyszne są te ciasteczka, piekłam je na Święta...;)

grazyna pisze...

Śliczne drobiazgi !
Widzę zmiany na blogu, wierszyk fajny :)

Mafilka pisze...

Grażynko, rym częstochowski, nie oszukujmy się :)

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin