czwartek, 4 marca 2010

Oczko! Masz go, tego na S -ufleta;) Dukan

Poprzednik był lekko niedorobiony. Z winy Oczka ;) A bo mnie zbałamuciła z tymi białkami do maskarady i zapomniałam je ubić i wbić w suflet. Tym razem jednak wszystko poszło gładko i jest suflecik jak się patrzy :)

Przepis:

  • filet z kurczaka (podwójny), zmielony
  • 2 jaja (białka ubić)
  • filiżanka odtłuszczonego mleka
  • garść otrębów
  • pół cebuli czerwonej
  • ząbek czosnku
  • łyżka sosu sojowego Kikkoman
  • 3 krople sosu worcester
  • ew. sól i pieprz
  • ew. zielony groszek na dno kokilek

Zmielony filet z kurczaka połączyć z zalanymi i wymieszanymi z gorącym mlekiem żółtkami, sypnąć otrebów, drobno pokrojonej cebuli i czosnku, dodać przyprawy wg smaku. Dokładnie wymieszać. Masę połączyć z ubitymi na sztywno białkami. Przełożyć do kokilek (mi wyszło 6 porcji), te ustawić na blaszce, wlać wrzątku, by sięgał centymetr poniżej brzegu kokilek i piec ok godziny w 170 stopniach C. Smacznego!

PS. Oczywiście groszek wydłubywalam... :( żadną miarą się w Dukanie nie mieści. Niestety...

14 komentarzy:

grazyna pisze...

Suflet, to wyższa szkoła jazdy ! Udał się pokazowo ! Ciekawe, czy mnie by wyszedł, bo taki to by mi smakował okrutnie :)

Mafilka pisze...

Pewnie, ze by wyszedł, bo czemu nie? To nie jest żadna sztuka, spróbuj :)

majana pisze...

O wow! Wygląda wspaniale, a ja nigdy jeszcze nie jadłam sufletu .

Pozdrawiam Mafilko!:)

Gosia pisze...

eee,ale jaki super suflet!!!! przepysznie wyglada!!!
Pozdrawiam cieplutko :)

zemfiroczka pisze...

Taaaa, teraz to wszytko wina oczka, ładne rzeczy ja się tutaj dowiaduję! Ja tu z dobroci serca, motywuję, a Ty taka niewdzięczna, Eh! okrutny świecie. W sobotę ja sufletuję, o! ;)P

oko zajadające maszkarony

Mafilka pisze...

No wyczytałam tu i tam, że dzis u Ciebie maskarada... Ja zbieram białeczka na 20.go marca ;)
Jakieś kremiki fajne tylko zrobic proszę, cobym miała co ściągać Motywatorko he, he... ;)

zemfiroczka pisze...

Ano! podjadłyśmy sobie słodko :) A jakże! Chyba niedługo narodzi się tradycja "maszkarony Czwartkowe" hehe ;)

A wasabi? Wasabi Cię nie nęci? ;) Pola mnie właśnie nakręciła na orient ;)

Karolina pisze...

O, takich rarytasow na diecie nie mialam. ;P Pozdrowienia z bezsennego Yorkshire. ;)

Mafilka pisze...

Oczko, kolekcjonuję kremiki i ten z wasabi już do kolekcji dodany :) Niemniej zapowiada mi się hurtowa produkcja makaronów na wieczór panieński, więc wszystkie kremy dozwolone ;)

Karolino, u mnie takie rarytasy nieczęste są, najczęściej po prostu otwieram pudelko/puszkę i już ;)

gosiaa99 pisze...

O zdecydowanie coś mnie :) Ładnie apetycznie się prazentuje! :)

nobleva pisze...

Ha, i wszystko jasne :D

nobleva pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
ulcik pisze...

Jaki piękny suflet wg Dukana ;)
pozdrawiam ulcik

Olciaky pisze...

O kurczę,
dziwne;P
Ciekawa jestem jak smakuje taki suflecik;p
Pozdrawiam, Olcik.

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin