czwartek, 12 marca 2009

Swobodna wariacja na temat cynamonek ;)

Złożyło się tak, że we wtorki i czwartki mój dom bywa swego rodzaju przechowalnią ;) Przyjaciele posyłają swojego syna na zajęcia karate, a czas oczekiwania spędzają u nas. Trochę jest przy tym wrzasku, gdy mój dwuletni syn broni przed ich półtoraroczną córcią swoich "bezcennych" zabawek ;) Ale jest przy okazji dla mnie możliwość wyżycia się w kuchni. Dziś ugotowałam wielki gar krupniku na cielęcym ziobrze ;) i upiekłam na podstawie przepisu od Dorotus76 cynamonki w mojej wariacji.

Krupniku dostali dwa słoje, a cynamonek 3/4 porcji.

W mojej wariacji, do standardowo wykonanych cynamonek, dodałam pokrojone w drobną kosteczkę jabłka. No bo tak już mam, że mówisz: cynamon - myślisz jabłko ;) Ciacha są przepyszne tak na ciepło, jak i na zimno. Jak smakują dnia nastepnego nie wiem, bo już ich nie ma po prostu.

Przepis na bardzo dużo sztuk (2 duże blachy):

ciasto:

  • szklanka letniego mleka
  • 2 jajka
  • 125 g roztopionego i ostudzonego masła
  • 3 łyżki cukru (następnym razem ograniczę do 1 łyżeczki)
  • szczypta soli
  • 4 szklanki mąki (miałm tylko pszenną chlebową typ 850)
  • 40 g świeżych drożdży

do posmarowania:

  • ok pół kostki roztopionego masła
  • 2 jabłka pokrojone w kosteczkę
  • cynamon
  • cukier trzcinowy/ brązowy wg uznania

i w tej kolejności wszystkie składniki na ciasto wylądowały w maszynie do chleba, którą ustawiłam na 'dough'. POo godzinie miałam baaaaardzo dużo ślicznie wyrośniętego ciasta. Odrobinę je zagniotłam, podzieliłam na 4 części. Każą wywałkowałam dosyć cienko, tak ok 3mm, posmarowałam roztopionym masłem, rozsypałam kawałeczki jabłka, posypałam sowicie cynamonem i cukrem trzcinowym. Nastepnie zwinęłam jak roladę i pokroiłam w plastry grubości 4-5 cm.

Ułożyłam na blaszce przykrytej papierem do pieczenia i wysmarowałam rozmąconym jajkiem. No i nie byłabym sobą, gdybym nie sypnęłąa jeszcze ciut cukru. Lubię jak się karmelizuje... Odstawiłam do wyrastania dosłownie na czas nagrzewania piekarnika do 180 stopni C. Obok gotował się krupnik, więc szybko wyrosły ;)

Piekłam 20 minut, do ładnego koloru ;)

I tylko jedna uwaga, na blaszce trzeba je układać w dość sporych odstępach. Po prostu bardzo rosną.

9 komentarzy:

Konsti pisze...

Wygladaja baaardzo apetycznie:) Ja tez dopiero co zrobilam buleczki z cynamonem... tezmialam ochote dodac jablka, ale sie powstrzymalam:)
Pozdrawiam

reve82 pisze...

ze wszystkich stron cynamonowy atak...zatem i ja się chyba skuszę:)

kasiac pisze...

Też tak mam, że do cynamonu obowiązkowo musi byc jabłko. Cynamonki nader smakowite:)) Dobry pomysł miałaś z tymi jabłkami!

majana pisze...

Zdecydowanie jestem na tak! Wszystko co cynamonowe - uwielbiam!:))

kuchnia-Monsai pisze...

żeby tak mój małżon chciał je jeść, to bym z chęcią zrobiła, bo uwielbiam cynamon, ale dla samej siebie mi się nie chce robić :( a on uparty i wybredny :(

Mafilka pisze...

Drogi Panie, bardzo dziękuję za miłe słowa :-)
Monsai, powiem Ci, ze gdyby nie znajomi, to też nie miałby kto tego jeść, bo mój pan Małżonek takich rzeczy nie jada :-(

asieja pisze...

słodka wariacja
i jaka piękna!:-)

olalala pisze...

Pysznie wyglądają :). Uwielbiam wsyzstko z cynamonem, a jeśli jeszcze ma w sobie jabłko, to już maksimum smaku :). Mniam!

Olciaky pisze...

No to powiem ci ,że powariowałaś sobie.Sama też piekłam takie,ale w wersji orginalnej:)

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin