sobota, 28 lutego 2009

Rosół z domowym makaronem


W którymś z odcinków mojego ulubionego ;) serialu kryminalnego "07 zgłoś się" jedna z rozlicznych pań i panienek mających ochotę na, jakże przystojnego, w dodatku z seksownie złamanym nosem, porucznika Sławka Borewicza, usilnie zapraszała go na rosołek z domowym makaronem, gdzie słowem kluczowym było DOMOWYM...

Nie pamiętam dokładnie który to był odcinek, ani o jakie morderstwo w nim chodziło, ale pamietam, że to było w drugiej serii, gdzie porucznika Zubka zastąpił porucznik Jaszczuk. W tę rolę wcielił się DOSKONALE Jerzy Rogalski, jeden z moich ulubionych aktorów, którego matczynym teatrem jest lubelski teatr im. Juliusza Osterwy.

I niech ten rosołek z domowym makaronem będzie moją propozycją w zabawie w kuchnię kryminalną ;)

Przepis na makaron jest bardzo prosty oczywiście

  • 2 jaja
  • 200 g mąki (dałam po połowie pszennej 550 i białej orkiszowej)

Należy zagnieść satynowo gładkie ciasto, podsypując w razie potrzeby mąką aby się nie kleiło, i odstawić zakryte folią na 30 minut. Następnie rozwałkować cieniutko (ja robiłam to maszynką i wałkowałam na ostatnim przełożeniu), rozwałkowane płaty solidnie podsypane mąką można zrolować i cieniutko ostrym nożem pociąć lub po prostu posłużyć się maszynką, która potnie za nas. Gotować w duzej ilości osolonej wody kładąc na wrzątek, nie dłuzej niż 30 sekund od momentu zawrzenia wody z makaronem. Odcedzić na durszlaku solidnie przelewając zimną wodą. Podawać z domowym rosołem :-)

5 komentarzy:

margot pisze...

jak cieniutko pokrojony ten makaron ?! Pięknie sie udał !

Krokodyl pisze...

Mniam. Uwielbiam ten zestaw. Też bym się dała poderwać i doszłoby nawet do konsumpcji, przynajmniej makaronu i rosołu. ;-)))

kawusia35 pisze...

o tak uwielbiam i rosołek i taki makaron.No i pewnie podkochiwałyśmy się w tym samym przystojniaku ;-).Teraz miałabym może jakieś szanse u niego(bo teraz to umiem rosół gotować ;-))).Uwielbiam ten film i często oglądam go z wielkim sentymentem.Jestem ciekawa dlaczego nikt nie podkochiwał się w Jaszczuku albo Zubku he he ;-)).Pozdrawiam

Mafilka pisze...

O nie, nie Kawusiu... Ja stanowczo podkochiwałam się w Jaszczuku ;) On taki konkretny, taki od A do Z i koniec... Ech ;)

Dzięki :-)

Pinos pisze...

Borewicz i Montalbano rządzą... Ale ten makaron - genialny. Nie wiem, czy pokaże Księciu Małżonkowi, bo się jeszcze ze mną rozwiedzie...

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin