poniedziałek, 23 lutego 2009

Chleb orkiszowy z miodem na zakwasie


Już dosyć dawno Liska upiekła ten chleb w swojej Pracowni trochę tak jakby na moje życzenie ;) Ale wtedy nie miałam mąki orkiszowej białej, tylko pełnoziarnistą. I choć chleb z tej mąki po upieczeniu był bardzo smaczny, to jednak nie umywał się do TEGO!

Jest rewelacyjny!!! A ponieważ upieczony też w ramach odczyniania uroków po ostatnim niewypale w weekendowej piekarni, to tym bardziej jestem z niego dumna. Pewnie, że nie jest doskonały, bo na przykład przykleił się do koszyka i za skarby nie chciał się odczepić, albo mógłby być bardziej przypieczony... Zawsze można się doczepić. Za to smak... niebiański :-)

Wczoraj upieczony po południu, dziś już zostały po nim okruszki...

Przepis podaję za Liską, ale z moimi zmianami w nawiasie ;)

Zaczyn:

  • 50 g zakwasu żytniego (ja mam orkiszowy, więc użyłam orkiszowego)
  • 75 g mąki orkiszowej typ 700
  • 100 g wody

Odstawić na 12-24 h

Następnie dodać:

  • 275 g wody
  • 30 g miodu (dałam wielokwiatowy)
  • 500 g mąki orkiszowejtyp 700
  • 1 łyżeczka drożdży suszonych instant
  • 1,5 łyżeczki (10 g) soli

Składniki zaczynu wymieszać ze składnikami na ciasto. Można zagniatać ręcznie (10-15 minut)lub mikserem (6-7 minut). Zagniatamy do czasu, aż ciasto będzie gładkie.
Miskę przykrywamy przezroczystą folią i odstawiamy do fermentacji na ok. 2 godziny. Ciasto powinno podwoić swoją objętość - od tego uzależniamy czas fermentacji. Zdarza się, że trwa ona krócej, innym razem - dłużej, do 3 godzin. (u mnie niecałe 2 godziny w temperaturze 24 stopnie)

Keksówkę o długości 25 cm smarujemy olejem i wysypujemy otrębami (żytnimi lub orkiszowymi). Przekładamy do niej wyrośnięte ciasto i ponownie przykrywamy folią lub ściereczką.
(Można też zamiast pieczenia w keksówce, uformować okrągły bochenek i przełożyć go do wyrośnięcia do koszyczka wysypanego mąką - polecam koszyk, bo choć ciasto może wydawać się luźne, to idealnie trzyma formę)
Odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny. Ciasto powinno wypełnić całą formę.

Piekarnik nagrzewamy do 230 st C.
Wstawiamy chleb. Po 10 minutach zmniejszamy do 200 st C i dopiekamy kolejne 30 minut.(piekłam zgodnie z tymi czasami i wyszedł blady, choć dopieczony)

Po upieczeniu chleb wyjmujemy i przed krojeniem pozwalamy mu zupełnie ostygnąć.



2 komentarze:

agnieszka pisze...

robiłam ten chleb niedawno. wyszedł mi nieco suchy ale i tak smaczny :)mój przy twoim ciemniejszy

olalala pisze...

Piękny chlebek ;). Co tam, że mało przypieczony :)... Ważne, że pyszny!

Related Posts Widget for Blogs by LinkWithin